lutego 20, 2019

~ Teneryfa zimą ~

Hola!

Ten wpis będzie będzie inny niż zwykle. Chciałabym, żebyście zobaczyli miejsce, które zostanie na długo w mojej pamięci. Mnie oczarowało i mam nadzieję, że będę mogła tam kiedyś wrócić. 


Dlaczego Teneryfa?


Z prostej przyczyny, bardzo chciałam, żeby było tam ciepło. Pod koniec roku strasznie zaczęła mi doskwierać wieczna szaruga za oknem i stwierdziłam, że zimowe wakacje będą fajnym rozwiązaniem. Nie chcieliśmy lecieć w miejsca typu Seszele, Malediwy, bo te kierunki są dużo droższe, więc ostatecznie wybór padł na Wyspy Kanaryjskie i z nich ponoć najbardziej urokliwą Teneryfę. 

A jak było naprawdę?


Bo wiecie, mówi się, że okres od grudnia do lutego na Teneryfie jest najchłodniejszy w całym roku i że może się trafić okres, kiedy pada non stop. Aż mi się w to nie chce wierzyć, bo było naprawdę pięknie. Termometry codziennie wskazywały powyżej 20 stopni, jednie wieczorami przydawała się bluza. Ok. godziny 9 Słońce wschodziło zza wulkanu i dawało ciepło już do końca dnia. Chociaż muszę przyznać, że praktycznie codziennie po południu nachodziły chmury i zasłaniały nam właśnie wulkan oraz góry, ale nigdy nie docierały do naszej części wyspy i tam Słońce świeciło calutki dzień.  

Którą zatem część wyspy wybrać?


Naszym zdaniem zimą najfajniejszy jest zachód. Jak już pojawi się słońca, to mamy je do końca dnia, gdzie na wschodzie już z pewnością dawno schowało się za wulkanem. Jeśli chodzi o południe (bardzo polecane w internecie), to nie zrobiło na nas dużego wrażenia, bo te miejscowości są dużo większe i mniej urokliwe. Nasza - Puerto de Santiago - była idealna. Dużo miejsc, żeby pospacerować oraz przepiękne widoki na sąsiednią wyspę La Gomerę i olbrzymie klify Los Gigantes.

tenerife-los-gigantes

Co tam robić?


Jeśli, tak jak my, nie lubicie leżeć na plaży albo przy basenie, to polecam wynająć samochód i objechać wyspę. Trzeba się jedynie nastawić, że będzie duuużo serpentyn. My pod koniec trzeciego dnia jazdy samochodem mieliśmy ich już trochę dosyć ;) Ale nie zmienia to faktu, że wyspa jest przepiękna i góry oraz wulkan dodają jej uroku. 
Chyba największą atrakcją jest wulkan Pico del Teide. My nie wjechaliśmy na samą górę kolejką, ale już sama trasa sprawia, że warto się tam wybrać. Niezwykły, trochę jakby księżycowy krajobraz, przedzieranie się przez warstwę chmur, a nad nimi piękne, bezchmurne niebo - to naprawdę warto zobaczyć. Zresztą zobaczcie sami:

teneryfa-pico-del-teide

Na pewno warto też wybrać się na przejażdżkę łódką, żeby zobaczyć delfiny lub walenie. Wyspa z perspektywy oceanu naprawdę robi wrażenie.

tenerife
tenerife-delfiny

Nie mogłabym nie wspomnieć również o czarnych, wulkanicznych plażach, które wyglądają absolutnie wyjątkowo.

tenerife-playa-la-arena

Teneryfa mnie naprawdę zachwyciła i zapamiętam ją na długo. Zimą nie było tam aż tak dużo ludzi i cieszę się, że mogliśmy trochę odetchnąć od polskiej szarugi, złapać Słońca i powdychać świeżego powietrza bez smogu :)

Do następnego!
Kasia

7 komentarzy:

  1. Przepiękne widoki, zazdroszczę wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A jak z temeperaturą? napisalaś ponad 20C ale to był max bo pewnie z rana rześko. Wybacz może moje niedoczytanie ale nie widziałam daty w jakiej byliście? Zimą czyli nasz grudzień czy w lutym ( data publikacji ) Dzięki! Teneryfa zimą na nas jeszcze czeka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byliśmy pod koniec stycznia. Rano i wieczorem zakładałam bluzę i było ok :) Generalnie cały czas w sandałach chodziłam. Jedynie jak się jedzie w góry, to jest zimno, na wulkanie raczej trzeba mieć kurtkę zimową. My byliśmy pod, to bluza dała radę.

      Usuń
  3. Pięknie sobie spędzałaś zimę. Oczywiście, że Teneryfa to bardzo urokliwe miejsce, świetne zdjęcia :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

TOP