lipca 12, 2019

Morphe - The Jaclyn Hill Eyeshadow Palette

Hej!

Nadszedł czas na recenzję palety, którą mam u siebie już prawie rok i o której trochę zapomniałam. A zdecydowanie zasłużyła na to, żeby o niej trochę opowiedzieć. Mowa o palecie Morphe, która powstała we współpracy z Jaclyn Hill. Zapraszam :)

morphe-the-jaclyn-hill-palette

Paleta The Jaclyn Hill Palette to 35 cieni zamkniętych w białym, minimalistycznym, tekturowym opakowaniu. 18 z nich to cienie błyszczące, pozostałe 17 to maty. Paleta jest utrzymana raczej w ciepłej tonacji, chociaż znajduje się też w niej kilka chłodnych odcieni. Całość prezentuje się moim zdaniem bardzo ciekawie, chociaż zauważam również jeden główny minus, mianowicie powtarzające się odcienie, które różnią się od siebie nieznacznie. Takich minimalnych różnic zupełnie na oku nie widać. Mimo to kolorystyka mi się podoba i uważam, że da się tymi cieniami stworzyć wiele makijaży. Niestety nie jest to paleta kompletna, ponieważ nie posiada matowego cielistego beżu. Te dwa pierwsze cienie są błyszczące. 

morphe-jaclyn-hill-palette

Jeśli chodzi o konsystencję, to jest ona masełkowa, bardzo przyjemna. Cienie mają genialną pigmentację, co będziecie mogli zobaczyć na zdjęciu ze swatchami. Jak może wiecie, ja za taką przesadną pigmentacją nie przepadam, bo często trzeba z nią uważać, ale z tymi cieniami pracuje mi się wyjątkowo dobrze. Da się stopniować ich intensywność, bardzo dobrze się rozcierają i ze sobą łączą. Cienie metaliczne zazwyczaj nakładam palcem i większość z nich przykleja się nawet bez bazy. Przetestowałam już w swoim życiu wiele cieni i uważam, że te cienie z Morphe są jednymi z lepszych. 


Moim zdaniem jest to idealna paleta dla wizażystek. Aż czasem żałuję, że na razie sama nie maluję. Mamy tutaj w zasadzie wszystko, czego potrzeba. Cieniami pracuje się bardzo łatwo, więc będzie to też dobra opcja dla początkujących makijażystek, które zbierają kosmetyki do kufra. 
Niestety nie wiem, jak obecnie z dostępnością w Polsce. Ja tę paletę kupowałam przez Facebooka American Cosmetics. Kosztowała 200 zł. Wydaje się dużo, ale w przeliczeniu na jeden cień wychodzi coś ok. 5,70 zł, więc jak widzicie, tanioszka.


Udało mi się też zrobić makijaż, bo bardzo chciałam Wam pokazać, jak ładnie te cienie wyglądają. I zapewniam Wam, że ten efekt uzyskałam bez jakiegoś wielkiego nakładu pracy.

morphe-jaclyn-hill-makeup-makijaż

Zdecydowanie mogę tę paletę polecić. Jeśli się nad nią zastanawialiście, to bierzcie, na pewno będziecie zadowoleni :)

Piszcie proszę, jak Wam się podoba ta paleta, a jeśli już jej używaliście, to czy macie podobne odczucia na jej temat.

Do następnego!
Kasia

5 komentarzy:

  1. Paleta jest naprawdę piękna i swego czasu myślałam o jej zakupie. I masz rację, dla wizażystów może być naprawdę przydatna i uniwersalna - tyyle kolorów!
    A ta stronka, z której zamawiałaś jest sprawdzona? Zainteresowałaś mnie, że można kupować takie kosmetyki u nas i byłaby to świetna opcja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak najbardziej. Kupowałam u nich dwie palety i wszystko było w porządku :)

      Usuń
  2. Naprawdę ma piękne odcienie ta paleta cieni :) Taka naprawdę przemyślana i do makijażu dziennego i wieczorowego :) I na szalone wakacyjne makijaże :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam inną paletę Morphe i tez ją bardzo lubię, jakość cieni jest swietna! Dziwię się, że o tych produktach tak mało się mówi na naszym podwórku.
    Twój makijaż oczu jest po prostu piękny. 😍

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

TOP