lipca 02, 2019

Golden Rose - najnowsza kolekcja Nude Look

Hej!

Niedawno firma Golden Rose wypuściła przepiękną kolekcję Nude Look. Jak sama nazwa wskazuje, opiera się ona na odcieniach nude. Mnie ostatnio taka kolorystyka podoba się w makijażu najbardziej, więc z wielką przyjemnością tę kolekcję przetestowałam, a dzisiaj Wam o niej co nieco opowiem. Zapraszam :)

golden-rose-nude-look

Twarz


Kolekcja Nude Look składa się naprawdę z wielu kosmetyków, właściwie z każdej kategorii. Jeśli chodzi o twarz, to mamy tutaj kilka ciekawych produktów. Przede wszystkim marka wypuściła koloryzujący krem do twarzy. Mam go w odcieniu 01 Fair Tint i mimo że jest to odcień najjaśniejszy, to moim zdaniem nie nada się dla bardzo jasnych cer. Dla mnie jest minimalnie za ciemny, chociaż ładnie się dopasowuje, ale musiałabym się troszeczkę opalić, żeby go używać na co dzień. Przyznać mu jednak trzeba, że ma ładny kolor i pięknie wygląda na skórze. Daje świetliste wykończenie i idealnie sprawdzi się na cerach suchych, normalnych. Ładnie też wyrównuje koloryt cery. Krycie określiłabym jako lekkie w kierunku średniego, dla mnie jest idealne.

Kolejny produkt z tej kategorii to wypiekany puder. Niestety występuje tylko w jednym odcieniu Nude Glow, który jest dla mnie za ciemny, więc nie mogłam go za bardzo przetestować. Dobrze się sprawdził u mnie do delikatnego wykonturowania twarzy.

Ostatni kosmetyk to wypiekane trio do konturowania. Mamy tutaj dosyć ciepły bronzer, brzoskwiniowy róż i intensywny, szampański rozświetlacz, który daje na skórze efekt wow. Golden Rose zdecydowanie umie robić rozświetlacze. Trio jest naprawdę piękne. Jeśli czytacie mnie dłużej, to wiecie, że mam słabość do wypiekanych kosmetyków. W ogóle ta cała kolekcja przyciąga wzrok. Ma pięknie opakowania i mi się od razu oczy zaświeciły, jak tylko zobaczyłam ją w internecie.

golden-rose-kolekcja-nude-look
Od lewej: wypiekany puder, trio do konturowania, koloryzujący krem do twarzy

Oczy


W tej kategorii również mamy spory wybór. Mnie najbardziej zaciekawiły wypiekane cienie do powiek. Otrzymałam dwa odcienie: 01 Ivory oraz Caramel Nude. Pierwszy z nich to piękny, delikatnie różowy, perłowy odcień, który również świetnie się sprawdzi jako rozświetlacz. Niestety jako produkt wypiekany jest dość suchy, więc na powiekę najlepiej go nakładać palcem na mokrą bazę. Wtedy wydobędziecie jego maksymalny blask. Drugi cień to mat (wg producenta), chociaż ja bym go bardziej określiła jako satynę. W opakowaniu wygląda jak brąz z domieszką różu, ale na powiece wybijają z niego cieplejsze, karmelowe tony. Idealnie sprawdza się do wykonturowania powieki. Fajnie też wygląda nałożony solo na całą powiekę ruchomą

Drugi produkt w tej kategorii to tusz do rzęs Full Volume Definitive Mascara. Jak sama nazwa wskazuje, ma zwiększać objętość i rzeczywiście to robi, ale najbardziej zaskoczyło mnie to, jak pięknie rozdziela rzęsy. Ma klasyczną szczoteczkę w kształcie takiej jakby klepsydry, co jest ostatnio bardzo popularne i wiele marek wypuszcza maskary z takimi szczoteczkami. Zaskoczyła mnie formuła tuszu, która jest po prostu idealna, ani za sucha, ani za mokra. Można ją używać od samego początku, nie trzeba czekać aż trochę przeschnie. Dla mnie bomba!


Usta


Nie mogłoby zabraknąć tej kategorii. Wiecie, że produkty do ust z Golden Rose po prostu uwielbiam. Pierwszy z nich to Velvety Matte Lipcolor, który formułą mi przypomina szminki Soft & Matte. Mam odcień 01 Just Nude i jest to bardzo jasny odcień, na moich ustach wpada w ciepłe tony. Druga propozycja to klasyczna pomadka Perfect Matte Lipstick, którą również mam w kolorze 01 Coral Nude. Jest ciut ciemniejsza od tej pomadki w płynie i bardziej neutralna, przez co zdecydowanie bardziej mi przypadła do gustu. Poza tym na pierwszy rzut oka wygląda jak słynne szminki Velvet Matte, ale powiem Wam, że ta ma dużo przyjemniejszą, bardziej musową formułę, przez co pięknie sunie po ustach, wygładza je i zupełnie jej nie czuć.
Ostatni produkt to błyszczyk Natural Shine Lipgloss. Odcień 01 Nude Delight to według mnie taka kawa z mlekiem. Błyszczyk nie daje mocnego krycia, delikatnie zabarwia usta i zupełnie się nie klei.

Od lewej: cień 01 Ivory, Caramel Nude, szminka Perfect Matte Lipstick, Velvet Matte Lipcolor, błyszczyk Natural Shine Lipgloss

Piszcie koniecznie jak Wam się podoba ta kolekcja. Moim zdaniem jest piękna. Zarówno opakowania, jak i sama zawartość bardzo przykuwają uwagę. Macie ochotę się na coś skusić? :)

Do następnego!
Kasia

12 komentarzy:

  1. Bardzo rzetelny wpis :) Ten puder będzie w sam raz do konturowania, efekt bardzo ładny. W oko wpadło mi też trio i pomadka.
    Ja teraz czekam na pojawienie się w drogerii nowego podkładu Bell Full Cover, bo testy na YT wyglądały bardzo obiecująco :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna kolekcja (jak dla mnie), lubię kolorystykę nude - dobrze się w niej czuję :) Oj, skusiłabym się na kilka tych rzeczy ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się trio do konturowania i mam ochotę na pomadkę ◉‿◉

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem obecnie trochę opalona, więc może puder by się u mnie sprawdził ;) Ciekawi mnie też to trio do konturowania, bo zbiera dobre opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mega mi się podoba ta kolekcja Nude Look od Golden Rose :) Możliwe, że się na coś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo interesująca kolekcja. Nie znam produktów tej firmy. Muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

TOP