września 20, 2018

~ Jesienne inspiracje ~

Za oknem ostatnie podrygi lata, powoli wszyscy szykujemy się do nadchodzącej jesieni. Dla mnie jest to najbardziej inspirująca pora roku i zawsze czekam na nią z utęsknieniem. Uwielbiam jesienne barwy i to dzięki nim rodzi się w mojej głowie mnóstwo pomysłów na wpisy, makijaże itp. Chciałabym Wam dzisiaj pokazać wszystko to, czym lubię się w tę porę roku otaczać. Mam nadzieję, że będzie się Wam ten wpis przyjemnie oglądało i że poczujecie odrobinę jesienny klimat :)

jesień-jesienne-inspiracje

Nowości do domu


Jesień sprawia, że potrzebuję zmienić trochę wystrój w domu. Nie lubię wydawać dużo kasy na dodatki, więc kupuję jedynie rzeczy, które w szybki sposób odmienią dom. W tym roku bardzo spodobała mi się oferta H&M Home. Zaopatrzyłam się więc w przepiękny obrus w odcieniu brudnego różu (KLIK). Niestety wykonany jest w 100% z bawełny (przydałaby się minimalna domieszka czegoś sztucznego), przez co ciężko go doprasować. Ale nie zmienia to faktu, że prezentuje się pięknie. Do tego dokupiłam filiżankę w śliwkowym kolorze, która totalnie mnie urzekła. Nie mogłoby też zabraknąć wrzosu, to u mnie must have na jesień :)

hm-home-home-decor

Umilacze czasu


Jesienią warto sobie znaleźć takie rzeczy, które trochę umilą te szare, ponure dni. U mnie w tym roku będzie to pyszna zielona herbata Lato w Prowansji z Five o'clock o przepięknym lawendowym aromacie, świeca WoodWick oraz oczywiście Fireside treats z Yankee Candle. 

herbata-świeca-woodwick-jesień

Najlepszym sposobem na długie jesienne wieczory są książki. Niedawno sięgnęłam po pierwszą część trylogii Alicja w krainie czasów Ałbeny Grabowskiej i kolejny raz przepadłam. Uwielbiam tę autorkę. Jeśli jeszcze nie czytaliście jej książek, to serdecznie Wam polecam!

Dwa razy w roku kupuję sobie grubaśny Twój styl z kuponami. Uwielbiam śledzić trendy, wycinać te kupony. Sprawia mi to dużo frajdy. Kto też tak ma? :)

jesień-wrzos-yankee-candle-fireside-treats

Kolory


No dobra, przyznaję się, że ciągnie mnie ostatnio do ciepłych kolorów i to po nie sięgam najczęściej. Jak widzicie, zakupiłam sobie camelowe poszewki na poduszki (H&M Home) i musztardową torebkę  (Camaieu). Chociaż nadal w głębi serca kocham również odcień mauve. No cóż, trzeba to będzie jakoś pogodzić :P 

camelowy-musztardowy-mauve

Jedzonko


Jesień to najbardziej inspirująca pora roku również pod względem jedzenia. Mi chyba najbardziej kojarzy się z dynią. W ten weekend na pewno na ryneczku kupię kawałek i przygotuję coś pysznego, bo po prostu się za nią stęskniłam. Pomyślałam, że wrzucę Wam moje ulubione przepisy na dania z dyni:
dynia-smoothie-jesień

Mam nadzieję, że taki wpis Wam się spodoba :) Podzielicie się proszę swoimi jesiennymi ulubieńcami. 

Buziaki!
Kasia

września 13, 2018

Smashbox + Vlada - Petal Metal Eyeshadow Palette
Paleta idealna na co dzień?

Hej!

Zacznę dzisiaj od pytania: po jakie kolory cieni sięgacie najchętniej w codziennym makijażu? Ja, mimo tego że lubię poszaleć, najczęściej używam stonowanych odcieni - beżów, brązów, delikatnych różów, ostatnio też rose gold. Chociaż muszę się przyznać, że po tylu latach udoskonalania umiejętności makijażowych, mam coraz większe problemy, żeby zrobić sobie szybki i efektowny makeup dzienny. Może to głupio zabrzmi, ale trochę uczę się tego od nowa, bo często łapię się na tym, że chciałabym wykonać makijaż w 10 - 15 min. a schodzi mi co najmniej pół godziny, bo "albo wszystko, albo nic". Sporo czasu zajmuje mi makijaż oczu, ponieważ lubię się pobawić cieniami, ale poszukiwałam czegoś, co da mi satysfakcjonujący mnie efekt małym nakładem pracy. Czy paleta Smashbox + Vlada Petal Metal, o której dzisiaj będzie mowa, dobrze się w tej roli sprawdziła? O tym w dalszej części wpisu, zapraszam do czytania :)

smashbox_petal_metal

Opakowanie


Opakowanie jest piękne. Z zewnątrz jakby trójwymiarowe, utrzymane w kolorystyce rose gold. Dodatkowo, małe, lekkie, poręczne, z porządnym lusterkiem. À propos lusterka to koniecznie trzeba zdjąć z niego folię, bo czytałam wiele komentarzy, że jest ono beznadziejne :P Mi się generalnie całość bardzo podoba i uważam, że to ideał np. w podróży. 

Ważniejsze jest wnętrze


W środku znajdujemy 8 cieni - 2 matowe i 6 metalicznych (w tym również delikatnie duochromowe). Paleta utrzymana jest w kolorystyce miedzianej oraz rose gold. Mamy właściwie wszystko, czego potrzeba do wykonania całego makijażu, ponieważ te dwa maty to właśnie jasny brąz, idealny w załamanie, oraz ciemny brąz do przyciemnienia zewnętrznego kącika. Minusem może być jedynie brak matowego, cielistego cienia, jednak paleta jest tak mała, że w sumie cieszę się, że go nie ma i w zamian za to mamy jakiś inny cień.
Nie będę Wam opisywać każdego cienia po kolei, bo są one do siebie tak podobne w tonacji, że byłoby to dosyć nudne. Myślę, że zdjęcia palety oraz swatchy dobrze je przedstawiają.

smashbox-vlada-petal-metal-eyeshadow-palette

Jakość


Nigdy nie miałam do czynienia z cieniami Smashbox i powiem Wam, że zostałam mile zaskoczona. Przede wszystkim mają świetną pigmentację i masełkową konsystencję. Maty pięknie się rozcierają i ze sobą łączą. Cienie metaliczne dobrze przyklejają się do powieki, chociaż i tak wolę pod nie nałożyć jakąś klejącą się bazę. Generalnie nie mam się do czego przyczepić i odpowiadając na pytanie z tytułu, uważam, że jest to idealna paleta na co dzień, ponieważ makijaż wykonuje się nią szybko, łatwo i przyjemnie. 

smashbox-sephora-petal-metal-swatches

Cena i dostępność


Paleta dostępna jest w Sephorze i kosztuje 135 zł. Nie jest to mało, ale myślę, że jakość rekompensuje cenę, a poza tym można ją dorwać na promocji -20%. To edycja limitowana, więc niestety trzeba się spieszyć z zakupem. 

Mimo tego że paleta wygląda na dosyć nudną, to nie żałuję żadnej złotówki, którą na nią wydałam, ponieważ potrzebowałam palety, przy której nie będę musiała się zastanawiać, jakiego cienia użyć. Pracuje mi się nią niezwykle dobrze. Polecam ją szczególnie osobom, które nie lubią za bardzo szaleć w makijażu, ale też które chętnie sięgają po metaliczne cienie. One naprawdę sporo wybaczają :)

Dajcie znać koniecznie, jak ta paleta Wam się podoba? Macie ochotę się skusić? 

Do następnego!
Kasia

września 10, 2018

PuroBIO - Resplendent Bronzer

Hej!

Jak już może wiecie, staram się ograniczyć kiepskie (pod względem składu) kosmetyki do twarzy i przerzucić się na te naturalne. Przyznaję, że najciężej mi było znaleźć odpowiedni i w miarę chłodny bronzer. Z tej kategorii bardzo polubiłam naturalny bronzer z Pixie Cosmetics, ale jest on w formie sypkiej, a chciałam mieć jeszcze coś prasowanego. Przeszukałam chyba całe internety i natrafiłam na markę PuroBIO, o której wcześniej zbyt wiele nie słyszałam. Mają oni w swoim asortymencie Resplendent bronzer w kilku kolorach, więc wybrałam ten, który wydawał mi się najbardziej chłodny. Czy warto się nim zainteresować? Tego dowiecie się w dalszej części wpisu. Zapraszam do czytania ♥


Co pisze o nim producent?


Pozwolę sobie zacytować, co pisze o nim producent: "Bronzer o satynowej strukturze i właściwościach matujących. Absorbuje nadmiar sebum i wyrównuje koloryt cery. Podkreśla opaleniznę i jest niezastąpiony przy uzyskaniu efektu konturowania. Dzięki zawartości pudru ryżowego przedłuża trwałość makijażu. Wykazuje silne działanie pielęgnacyjne i odżywcze dzięki zawartości organicznych olei takich jak makadamia, morelowy, avocado, karanja. Formuła wzbogacona również o masło shea łagodzi podrażnienia i wspomaga regenerację skóry. Opakowanie z lusterkiem zawiera również funkcję „refill” dzięki której możemy wyjąć sam zużyty wkład i zastąpić go nowym. Wykorzystując ponownie opakowanie przyczyniamy się do mniejszej ilości odpadów i dbamy o otaczające nas środowisko."

Przemyślane opakowanie


Muszę powiedzieć, że opakowanie jest bardzo przemyślane. Proste, klasyczne, ale dobrze wykonane, z lusterkiem w środku. Najbardziej podoba mi się jednak pomysł na wyciąganie wkładu. Otóż tylna część ma dziurkę, dzięki czemu bez problemu można podważyć wkład palcem i go wyjąć. Mega pomysłowe i pomocne. Do tego to piękne wytłoczenie w samym bronzerze, które zostaje z nami na długo, ponieważ bronzer się mocno nie pyli. Jak dla mnie nie ma się w tej kwestii do czego przyczepić. 


Odcień


Do wyboru mamy aż 5 odcieni, ale patrząc na swatche w necie (nie ma ich zbyt wiele), najbardziej chłodny wydawał mi się nr 03. Na szczęście trafiłam nieźle, chociaż muszę przyznać, że kolor trochę się zmienia na twarzy i wydobywają się z niego czerwone tony. Na początku średnio mi się to podobało, ale nauczyłam się z nim pracować i po prostu nakładam go na większą część policzka, a rezygnuję z różu. Uważam, że w połączeniu jedynie z rozświetlaczem wygląda najlepiej. Tak szczerze to bardzo kusi mnie również odcień 01 i pewnie za jakiś czas go kupię. 

Skład


Mica, Zea mays (corn) starch, Squalane, Zinc Stearate, Silica, Tocopherol, Glyceryl Caprylate, Parfum (Fragrance), Oryza sativa powder (oryza sativa (rice) powder), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Prunus Armeniaca Kernel Oil (Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil), Persea gratissima oil (persea gratissima (avocado) oil), Pongamia Glabra Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil. Może zawierać ( +/-): Ci 77891 (Titanium Dioxide), Ci 77491 (Iron Oxide), Ci 77492 (Iron Oxides), Ci 77499 (Iron Oxide).

Jak widzicie, skład jest zupełnie naturalny. Produkt zawiera sporo składników matujących, jak np. skrobię kukurydzianą, krzemionkę czy puder ryżowy, jednak powiem Wam, że nie widzę w tym jakiegoś wielkiego sensu, ponieważ nakładamy go tam, gdzie to sebum wydziela się zazwyczaj w najmniejszych ilościach. W każdym razie ja jakiegoś mocnego działania na policzkach nie zauważyłam, ale jeśli macie bardzo mocno wysuszone policzki, to musicie na niego uważać. Z kolei z drugiej strony zawiera również odżywcze oleje, takie jak morelowy, awokado czy makadamia, więc moim zdaniem  najlepiej sprawdzi się na cerach tłustych i mieszanych. 
Jeśli chodzi o walkę z grudkami, to mogę się przyczepić do składników z końcówką -ate, ale znalezienie kosmetyków bez nich jest właściwie niemożliwe. Generalnie nie ma tragedii i jak zawsze trzeba po prostu swoją skórę obserwować.


Konsystencja i trwałość


Bronzer ma dosyć twardą konsystencję, dzięki czemu totalnie się nie pyli i już teraz wiem, że będzie baaardzo wydajny. Mimo tej zbitej formuły, łatwo nabiera się na pędzel. Do tego przepięknie się rozciera i nie tworzy plam, za to ogromny plus. Jeśli chodzi o trwałość, to nie mam większego problemu z jego utrzymywaniem. 

Cena i dostępność


W internecie można go dorwać na różnych stronach (np. z ekologiczną żywnością), ale chyba najłatwiej jest zakupić go w sklepie internetowym producenta KLIK. Jego cena to 49,90 zł (razem z opakowaniem), a za sam wkład zapłacimy 10 zł mniej (39,90 zł).

Podsumowanie


Jak się pewnie domyślacie, bronzer z PuroBIO totalnie mnie w sobie rozkochał i jest to obecnie jeden z moich ulubionych bronzerów. Ma cudowny skład, dobrze się z nim pracuje. Mój odcień mógłby być minimalnie mniej czerwony na twarzy, ale do mojej karnacji pasuje, a jak już wspomniałam, mam ochotę skusić się na jeszcze jeden kolor. Niemniej jednak do samej formuły absolutnie nie mogę się przyczepić. Uważam że to idealny produkt dla wszystkich ekomaniaczek. Ze swojej strony serdecznie Wam go polecam. 

Dajcie proszę znać, czy mieliście do czynienia z kosmetykami tej marki? Mi się one bardzo podobają i miałabym ochotę na więcej :)

Do następnego!
Kasia

września 04, 2018

Zakupy z wakacji | Niemcy & Czechy

Hej!

Ta krótka przerwa na blogu spowodowana była naszymi wakacjami. W tym roku objechaliśmy trochę wschodnie Niemcy (Saksonię) oraz Czechy (Pragę). Są to kraje, w których spotkać można całkiem ciekawe sklepy (głównie dm, ale nie tylko), więc poczyniłam zakupy i dzisiaj Wam je pokażę. Zapraszam do czytania dalej :) 

sierpnia 24, 2018

Ulubieńcy sierpnia 2018r.

Hej!

Wiem, że do końca sierpnia zostało jeszcze trochę czasu, ale w przyszłym tygodniu nie dam rady wrzucić wpisu (wakacje!), więc stwierdziłam, że ulubieńcy pojawią się już teraz. Tym razem będzie również niekosmetycznie. Mam Wam sporo fajnych rzeczy do pokazania, więc po prostu zapraszam do czytania dalej :)

sierpnia 20, 2018

Kosmetyki Miyo | Tanie i dobre?

Hej!

Czy są tu fanki tanich i dobrych kosmetyków? Myślę, że większość z nas lubi takie połączenie. Szukając dla Was właśnie takich perełek, postanowiłam przetestować kosmetyki marki Miyo, na temat których słyszałam wiele pozytywnych opinii. W szczególności zaciekawiły mnie paletki cieni. Dzisiaj więc odpowiem na pytanie, czy warto się nimi zainteresować. Zapraszam do czytania dalej :)


sierpnia 10, 2018

Moje ulubione kosmetyki z Golden Rose

Hej!

Jak pewnie wiecie, bardzo lubię kosmetyki Golden Rose. Na blogu przewinęło się ich mnóstwo, a dzisiaj opowiem Wam o tych, które zrobiły na mnie największe wrażenie i których z chęcią używam do dziś. Zapraszam do czytania dalej :)


sierpnia 07, 2018

Lilo Lilo - róż do policzków Cherry Blossom & pędzel Blush Brush

Hej!

Żar leje się z nieba, ja się roztapiam, ale postanowiłam coś dla Was napisać, zwłaszcza że filmów nie jestem w stanie teraz nagrywać. Ale do rzeczy -  jak wiecie, kosmetyki Lily Lolo bardzo lubię i prezentowałam Wam je już na blogu wielokrotnie. Tym razem pokażę Wam róż w wersji sypkiej oraz pędzel do jego aplikacji. Tego, jak się u mnie sprawdziły, dowiecie się w dalszej części wpisu. Zapraszam do czytania dalej :) 

lipca 29, 2018

Ulubieńcy lipca 2018r.

Hej!

Lipiec się kończy, więc zasiadam przed kompem i spróbuję dla Was coś sensownego sklecić. Przez ostatnie upały nawet nie miałam ochoty na robienie makijażu, ale oczywiście jak zawsze znalazłam kilka kosmetyków, po które sięgałam szczególnie chętnie. Zapraszam więc na ulubieńców :)

lipca 25, 2018

30 faktów o mnie na 30 urodziny 🎂

Hej!

Ciężko mi w to uwierzyć, ale właśnie dzisiaj na liczniku wybija mi 3 z przodu. Z tej okazji postanowiłam przygotować dla Was 30 faktów o mnie. Nigdy czegoś takiego na blogu nie było, a myślę, że to dobra okazja, żebyście mogli mnie lepiej poznać. Zapraszam do czytania dalej :)

lipca 20, 2018

TOP 5 - kosmetyki MAC

Hej!

MAC jest jedną z tych marek, które naprawdę cenię. Doskonale pamiętam, jak MAC wchodził na polski rynek, najpierw był sklep online, a potem pojawił się stacjonarnie w Poznaniu. Pamiętam też, jak kupowałam swoją pierwszą szminkę i może to głupie, ale towarzyszyła temu niezwykła ekscytacja. W tej chwili na szczęście już takich emocji nie czuję, a przetestowanych mam z tej marki naprawdę sporo kosmetyków i dzisiaj opowiem Wam o moich ulubionych. Zapraszam do czytania dalej :)

lipca 13, 2018

GlamBOX Bogini Brązu | Recenzja

Hej, hej :)

Wiem, że mnie tutaj chwilę nie było, ale mam nadzieję, że przypomnicie sobie o moim blogu i znowu będziecie tutaj zaglądać oraz komentować wpisy :) Muszę się Wam przyznać, że mam ostatnio fazę na ciepłe odcienie. Wierzyć mi się nie chce, że najchętniej sięgam po ciepłe brązy, pomarańczowy itp., bo jeszcze niedawno mogłabym mieć tylko cienie w kolorach taupe i mauve. Takie właśnie ciepłe odcienie posiada paleta Bogini Brązu z Glam-Shop, więc przy okazji jakiejś promocji postanowiłam się na nią skusić. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii na jej temat, to koniecznie czytajcie dalej :)

lipca 11, 2018

Golden Rose - Lip & Blush Velvet Touch | Wszystkie odcienie

Hej!

Wiem, że ostatnio nie pojawiam się tutaj zbyt często, ale przyszedł jakiś kryzys twórczy, wybaczcie. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że niedawno podjęłam ważny dla mnie krok, a mianowicie walkę z grudkami na mojej twarzy. Musiałam wyeliminować mnóstwo kosmetyków i mimo że mam ich jeszcze naprawdę sporo, to pojęcie minimalizmu i pewnej równowagi w tym temacie jest mi coraz bliższe. Dajcie w ogóle znać, czy chcielibyście serię wpisów albo filmów o tym, co mnie skłoniło do tej decyzji i jakie konkretnie kroki podjęłam. To tak gwoli wyjaśnienia, dlaczego mnie nie było, ale dzisiaj temat będzie zupełnie inny. Pewnie wiecie, że bardzo lubię markę Golden Rose i chciałabym Wam pokazać produkt, który niezwykle mnie zaciekawił, czyli Lip & Blush Velvet Touch. Mam wszystkie odcienie, które zaprezentuję Wam w dalszej części wpisu. Zapraszam :)

czerwca 29, 2018

Ulubieńcy czerwca 2018r.

Hej!

Kończy się czerwiec, a to oznacza, że czas na ulubieńców. Jak już pewnie wiecie, rozpoczęłam walkę z grudkami, przez co muszę wyeliminować większą część kosmetyków do twarzy - zarówno z kolorówki, jak i pielęgnacji. Mimo to mam nadzieję, że będę w stanie nadal pisać Wam co miesiąc o produktach, które szczególnie mnie zachwyciły. W tym miesiącu trochę się tego zebrało, więc zapraszam do czytania dalej :)

czerwca 22, 2018

Paletka INGLOT Flexi Eco | Mój wybór cieni

Hej!

Wczoraj napisałam na instagramie, że wprowadzam pewne zmiany do mojego makijażu i rozpoczynam akcję pozbywania się grudek z mojej twarzy. Przerzucam się zatem na razie na minerały. Ach, jak dobrze, że to nie dotyczy cieni do powiek. Powiem Wam, że cienie uwielbiam. Mam ich mnóstwo, a i tak testuję kolejne palety. Trochę się zrobiła ze mnie ostatnio cienioholiczka, chociaż oczywiście staram się powstrzymywać ;) Nie umiałabym używać jednego cienia albo jednej paletki non stop. Ostatnio bardzo często sięgam po cień z Inglota z kolekcji JLO, o czym pisałam Wam w ostatnich ulubieńcach. Mam też ostatnio fazę na wszelkie drewniane, bambusowe opakowania, dodatki itp., więc postanowiłam stworzyć sobie właśnie taką paletkę z cieniami Inglot. Zobaczcie, co z tego wyszło :)

czerwca 19, 2018

Avon - Luck Limitless | Najładniejszy zapach od Avon?

Hej!

Ostatnio mam możliwość testowania wielu kosmetyków od Avon, w tym także perfum. Przyznaję, że moja tacka na zapachy wypełniona jest po brzegi, ale wcale mi to nie przeszkadza :) Perfumy Avon generalnie bardzo lubię i większość mi się podoba, ale znalazłam jedne, które szczególnie trafiły w mój gust i używam ich od pewnego czasu non stop. Zobaczcie, co to za cudo w dalszej części wpisu :)

czerwca 15, 2018

Przegląd szminek w odcieniu mauve

Hej!

Jak pewnie wiecie, szminki uwielbiam, a już w szczególności te w odcieniu brudnego różu / mauve. Postanowiłam więc zrobić przegląd moich pomadek w tym kolorze. W tym wpisie skupię się tylko na tych tradycyjnych, w sztyfcie (będzie też jedna w kredce). Zapraszam do czytania dalej :)

szminki_mauve_brudny_róż

czerwca 08, 2018

Golden Rose - cienie do powiek Metals Metallic Eyeshadow

Hej!

Dziś zacznę wpis od pytania: wolicie pojedyncze cienie czy palety? Ja zdecydowanie to drugie, chociaż powiem szczerze, że gdy robię dzienny makijaż, to takie pojedyncze cienie znacznie ułatwiają mi robotę. W dzisiejszym poście pokażę Wam metaliczne cienie do powiek z Golden Rose, które na pewno przypadną do gustu fankom szybkiego makijażu, a także osobom, które preferują głównie matowe cienie i chcą mieć tylko kilka metalicznych na większe wyjścia. Zapraszam do czytania dalej :)

golden-rose-metals-metallic-eyeshadow

maja 31, 2018

Ulubieńcy maja 2018r.

Hej!

Mam poczucie, że ostatnio trochę zaniedbałam bloga, więc w tym miesiącu ulubieńcy pojawią się tylko tutaj. Youtube to fajne doświadczenie, ale to właśnie blog daje mi mnóstwo satysfakcji i nie chcę z niego rezygnować. Maj był dla mnie bardzo intensywny. Zrobiło się też gorąco, przez co zdecydowanie zminimalizowałam ilość kosmetyków nakładanych na twarz. Jeśli jesteście ciekawi, czego ostatnio używałam najczęściej, to koniecznie czytajcie dalej :)

ulubieńcy_maja

maja 30, 2018

Lorac - Unzipped | Paleta idealna?

Hej!

Jeśli czytacie mojego bloga dłużej, to wiecie, że uwielbiam brudny róż, mauve i wszystkie tego typu odcienie, więc gdy pierwszy raz zobaczyłam paletę Lorac Unzipped, momentalnie włączyło mi się chciejstwo i stwierdziłam, że kiedyś będę ją mieć. Niestety paleta nie jest dostępna w Polsce, więc trzeba ją kupować przez strony, które takie kosmetyki ściągają. Mi udało się ją dorwać na Allegro w całkiem dobrej cenie (od sprawdzonego sprzedawcy, na bank jest oryginalna), a dzisiaj Wam ją pokażę z bliska i odpowiem na pytanie, czy jest to moja paleta idealna. Zapraszam do czytania dalej :)



maja 27, 2018

Ulubieńcy kwietnia 2018r.

Hej!

Wiem, że mamy już końcówkę maja, ale zupełnie zapomniałam Wam wrzucić tutaj ulubieńców poprzedniego miesiąca. Mimo że na razie przerzuciłam się z ulubieńcami na youtube, to bardzo bym chciała, żeby jednak ta seria była na blogu kontynuowana. Zatem zapraszam serdecznie, tym razem do oglądania :) 


maja 15, 2018

Pigmenty Tammy Tanuka


O pigmentach Tammy Tanuka dowiedziałam się stosunkowo niedawno i doszłam do wniosku, że fajnie będzie kilka z nich przetestować. Aktualnie szukam idealnych kolorków do makijażów ślubnych i właśnie takie wybrałam. Chociaż przyznaję, że wybieranie nie było łatwe, ponieważ zdjęcia w necie są dość mocno podrasowane, a rosyjskie nazwy nie ułatwiają wyszukiwania swatchy. Zatem zdecydowałam się na 3 na tak zwanego czuja i dzisiaj Wam je pokażę. Zapraszam do dalszej części wpisu :) 

pigment-tammy-tanuka

maja 09, 2018

Lily Lilo - baza pod cienie + pędzle | Druga szansa dla palety Pedal to the metal | Makijaż jedną marką

Hejka!

Co jakiś czas wrzucam na bloga recenzję kosmetyku Lily Lolo. Tym razem przede wszystkim skupię się na bazie pod cienie, ale przy okazji opowiem Wam również o pędzlach, o drugiej szansie dla palety Pedal to the metal, a także zobaczycie makijaż wykonany w całości kosmetykami tej marki. Przewiduję, że będzie to długaśny wpis, więc nie przedłużam i zapraszam do czytania dalej :)


maja 07, 2018

Przegląd nowości Your Natural Side

Hej!

Od jakiegoś czasu testuję najnowsze kosmetyki polskiej marki Your Natural Side. Jeśli czytacie mojego bloga dłużej, to wiecie, że wodę rumiankową kocham miłością wielką i póki co jest moim numerem jeden. Ale marka ma na tyle ciekawy i różnorodny asortyment, że z wielką chęcią wypróbowałam również inne produkty. Jeśli interesuje Was moja opinia na ich temat, to koniecznie czytajcie dalej :)

your-natural-side

kwietnia 30, 2018

Semilac - matowe pomadki w płynie | Warto kupić?

Hej!

Jakiś czas temu marka Semilac, słynąca z lakierów hybrydowych, wypuściła na rynek kosmetyki kolorowe. Rozpoczęła od matowych szminek w płynie. Jak wiecie, pomadki uwielbiam, więc na targach w Poznaniu skusiłam się na kilka odcieni. Oczywiście pokażę Wam je dzisiaj i odpowiem na pytanie: czy są warte zakupu? Zachęcam do czytania dalej :)


kwietnia 28, 2018

The Balm - paleta cieni Nude Beach
RECENZJA

Hej!

Moda na ciepłe cienie dopadła i mnie. Mimo że od zawsze byłam większą fanką chłodnych kolorów, to ostatnio ciągnie mnie do tych ciepłych i czuję się w nich naprawdę dobrze. Wiem, że może większości już się takie odcienie znudziły, ale no co ja poradzę, że mi się cały czas podobają? Dzisiaj pokażę Wam paletkę idealną, kompletną, taką, którą na pewno warto się zainteresować. Zapraszam do czytania dalej :)


kwietnia 18, 2018

Makijaż wieczorowy wykonany cieniami Mystik Warsaw
Test kosmetyków z Kontigo

Hej!

Jakiś czas temu na promocji 2+2 w Kontigo zakupiłam cienie do powiek z Mystik Warsaw i postanowiłam wykonać nimi makijaż. Wybrałam odcienie inne niż zwykle, zależało mi, żeby ten makijaż był chłodniejszy, w innej kolorystyce niż ostatnio jest modna. Postawiłam więc na fiolety i zielenie, a przy okazji przetestowałam też kilka innych produktów z Kontigo.

kwietnia 16, 2018

Lily Lolo - kredka do brwi Brow Duo Pencil

W kwestii brwi jestem trochę nudna, ponieważ zazwyczaj używam mojej ulubionej paletki cieni. Mimo to od czasu do czasu zdarza mi się przetestować coś nowego i dzisiaj właśnie opowiem Wam o kredce z Lily Lolo, po którą sięgnęłam, ponieważ kosmetyki tej marki bardzo lubię, na moim blogu jest ich sporo i chcę wypróbować ich dla Was jak najwięcej, żebyście wiedzieli, co wybrać :) Zapraszam do czytania dalej!

kwietnia 10, 2018

Bell - kolekcja Let's talk about trend!
Czy warto kupować kosmetyki w Biedronce? #10

Hej!

Przez Święta i spontaniczny wyjazd do Zakopanego chwilę mnie tutaj nie było, ale już wracam i nadrabiam zaległości :) Niedawno w Biedronkach pojawiła się nowa kolekcja Bell - Let's talk about trend. Jak już pewnie wiecie, staram się pokazywać Wam tego typu nowości na blogu, więc oczywiście i tym razem nie może być inaczej, zwłaszcza że kolekcja prezentuje się naprawdę ciekawie. Wybrałam kilka produktów, które mnie najbardziej zainteresowały i dzisiaj Wam o nich trochę opowiem. Zapraszam do czytania dalej :)

marca 31, 2018

Ulubieńcy marca 2018r.

Hej!

Mimo że z ulubieńcami przerzuciłam się ostatnio na kanał Youtube, to jakoś nie mogę zaprzestać robić takich postów również na blogu. Lubię tę serię i tyle :) Tym razem zebrało się (jak na mnie) naprawdę sporo pielęgnacji, więc nie przedłużam i zapraszam do dalszej części wpisu oraz obejrzenia filmiku. 


marca 29, 2018

Golden Rose - szminki Soft & Matte Creamy LipColor
NOWOŚĆ

Hej!

W marcu do asortymentu Golden Rose dołączyły szminki Soft & Matte Creamy LipColor. Nie ukrywam, że nazwa brzmi niezwykle zachęcająco, więc jak tylko się pojawiły na stoisku w moim mieście, od razu pojechałam je zakupić. Uwielbiam Wam pokazywać tego typu nowości! Podejrzewam, że część Was czekała na ten wpis, więc nie przedłużam i zapraszam do czytania dalej :)

golden_rose_soft_matte_creamy_lipcolor

marca 28, 2018

Targi LOOK i beautyVISION 2018 | Relacja & haul

Hej!

W miniony weekend odbyły się w Poznaniu targi LOOK i beautyVISION. Kolejny raz miałam przyjemność w nich uczestniczyć, więc postanowiłam zdać Wam krótką relację z tego wydarzenia, a także pokazać Wam upominki i zakupy, które poczyniłam. Zapraszam do czytania dalej :)

marca 22, 2018

The Balm - paleta cieni Meet Matt(e) Trimony

Hej Kochani!

Ostatnio mnie jakoś tak mniej na blogu, ale nadszedł jakiś mały kryzys w pisaniu, który staram się przezwyciężyć. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie :) Brakuje mi też trochę pomysłów na ciekawe wpisy, więc stwierdziłam, że nadrobię recenzje palet, które mam już bardzo dobrze przetestowane, a jeszcze o nich na blogu nie pisałam. Dzisiaj opowiem Wam o Meet Matt(e) Timony z The Balm. Jeśli jesteście ciekawi, co o niej sądzę, to koniecznie czytajcie dalej :)

marca 12, 2018

Lily Lolo - naturalna kredka do oczu

Hej!

Dawno nie pojawił się żaden wpis o kosmetykach Lily Lolo. Jeśli czytacie mojego bloga dłużej, to wiecie, że je uwielbiam i bardzo chętnie testuję. Plan jest taki, że w najbliższym czasie opowiem Wam o kredkach oraz bazie pod cienie, a także postaram się pokazać makijaż wykonany w 100% kosmetykami Lily Lolo. Na pierwszy ogień idzie naturalna kredka do oczu. Zapraszam do czytania dalej :)

lily-lolo-naturalna-kredka-do-oczu

marca 09, 2018

Jestem na NIE, czyli kosmetyki kolorowe, które się u mnie nie sprawdziły

Hej!

Dawno tutaj nie narzekałam, więc myślę, że najwyższy czas na kolejny wpis z serii Jestem na NIE. Jakiś czas temu porządki w toaletce i znalazłam kilka kosmetyków kolorowych, których nie lubię, więc jeśli jesteście ciekawi, co to za produkty, to koniecznie czytajcie dalej :)


marca 05, 2018

Lumene - podkład Matte Foundation | Mój numer 1

Jak pewnie większość z Was wie, znalezienie idealnego podkładu nie należy do najłatwiejszych. To długotrwały proces, bo przecież trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników, jak chociażby formuła czy kolor. Ja w swoim życiu trafiłam już na całkiem przyzwoite podkłady, których używałam/używam z przyjemnością, ale żaden z nich nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak Matte Foundation z Lumene. Jeśli ciekawi Was moja opinia na temat tego produktu, to koniecznie czytajcie dalej :)


lutego 28, 2018

Ulubieńcy lutego 2018r.

Hej!

Wybaczcie, że w lutym było mnie tutaj mniej, ale po pierwsze dużo więcej pracy i energii włożyłam w kanał na Youtube, a po drugie wena do pisania mnie całkowicie opuściła. Ubolewam nad tym strasznie, ale niestety nie jestem typem humanisty, który w każdym momencie potrafi napisać tekst, więc musicie po prostu mnie zrozumieć. Nie przedłużam już tego fascynującego wstępu i zapraszam na ulubieńców lutego :)

lutego 19, 2018

Metaliczne nowości z Golden Rose

Hej!

Jeśli czytacie mojego bloga dłużej, to wiecie, że bardzo lubię markę Golden Rose i chętnie pokazuję Wam ich nowości. Tym razem do asortymentu marki weszła niedawno metaliczna kolekcja, a ja dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam sporą jej część. Jeśli taki temat Was ciekawi, to koniecznie czytajcie dalej :)


lutego 14, 2018

♥ Makijaż walentynkowy ♥

Hej!

Wybaczcie, że mnie ostatnio mniej na blogu, ale jakoś mnie wena opuściła. Kilkakrotnie siadałam, że coś napisać, ale nie mogłam sklecić nic sensowego. Dzisiaj też nie spodziewajcie się jakiegoś długiego wpisu, bo mimo że są walentynki, to nie mam w ogóle takiego nastroju. No ale nie będę smęcić, chciałabym zaprosić Was do obejrzenia mojej wersji makijażu walentynkowego :)

makijaż-walentynkowy-walentynki-makeup-valentines-day


lutego 06, 2018

Bell - szminki My Sweet Lips z kolekcji Girl, City&Love
Czy warto kupować kosmetyki w Biedronce? #9

W biedronkowych szafach Bell pojawiła się niedawno najnowsza kolekcja limitowana Girl, City&Love. Dostępne są w niej lakiery do paznokci, paletki do konturowania (bronzer, róż i rozświetlacz) oraz szminki My Sweet Lips. Najbardziej wpadły mi w oko te ostatnie, więc wybrałam dwa kolory i dzisiaj Wam je pokażę. Zapraszam do dalszej części wpisu :)

bell_biedronka-szminki

lutego 01, 2018

My Secret - rozświetlacze Glow Effect Powder

Hej!

Muszę przyznać, że mam ostatnio fazę na duochromy i wszystko, co jakoś ciekawie opalizuje, więc nie mogłam się oprzeć nowym rozświetlaczom Glow Effect Powder z My Secret. Bardzo chciałabym tę słynną paletkę z Kat Von D, ale stwierdziłam, że na razie wystarczy mi coś tańszego. Jeśli jesteście ciekawi, czy polubiłam się z tymi produktami, to koniecznie czytajcie dalej :)

my-secret-rozświetlacz-glow-effect-powder

TOP