grudnia 19, 2017

Makeup Atelier Paris - paletka cieni T17
Recenzja + makijaż

Hej!

Wiem, że za kilka dni Święta i że powinna się tutaj dzisiaj pojawić moja propozycja świątecznego makijażu, ale ponieważ takich makijaży było już na blogu kilka (np. TUTAJ i TUTAJ), postanowiłam przygotować coś bardziej szalonego, pasującego na nadchodzący sylwestrowo - karnawałowy czas. Przy okazji podzielę się z Wami moją opinią na temat paletki T17 z Makeup Atelier Paris, którą kupiłam jakiś czas temu dość spontanicznie. Jeśli jesteście ciekawi, czy nie żałuję i jaki makijaż nią stworzyłam, to zapraszam do dalszej części wpisu :)

makeup-atelier-paris-map-t17

Paletka MAP T17


Paletka zawiera 5 metalicznych cieni. Skusiły mnie te piękne odcienie, ponieważ takich jeszcze nie mam i bardzo spodobało mi się to połączenie kolorystyczne. Cienie mają przyjemną, jedwabistą formułę. Jeśli chodzi o pigmentację, to nie jest źle, ale uważam, że mogłoby być lepiej. Trochę zawiódł mnie różowy cień, drugi od prawej, ponieważ nie dało się zbudować jego intensywności i musiałam go przykleić na Glitter Primer z NYX. 
Uwielbiam natomiast w tych cieniach to, że pięknie się ze sobą łączą i przenikają. Praca z nimi generalnie należy do dosyć łatwych i przyjemnych.

Omówmy sobie teraz poszczególne kolory (od lewej):
  • jasny brzoskwiniowy cień, który opalizuje na różowo i pięknie wygląda w wewnętrznym kąciku,
  • miedziano - pomarańczowy, metaliczny cień,
  • żółte, metaliczne złoto; bardzo ciekawy, rzadko spotykany odcień,
  • różowy, metaliczny cień, który delikatnie opalizuje na fioletowo,
  • ciemna, bardziej satynowa śliwka, która tak sobie się rozciera i lepiej nakładać ją na ciemniejszą bazę.


Makijaż


Makijaż wykonałam paletką T17 i całość roztarłam cieniami z paletki T22. Wydaje mi się, że pięknie podkreśli przede wszystkim niebieską i zieloną tęczówkę. 
Kreskę wykonałam eyelinerem z nowej kolekcji Kobo w odcieniu Plum. Od razu zaznaczam, że na zdjęciach wyszedł dość czerwono. W rzeczywistości jest zdecydowanie bardziej śliwkowy.
Postawiłam na mocne, fuksjowe usta i wydaje mi się, że idealnie pasują do tego makijażu :)
Jeszcze w ramach tłumaczenia się, chciałabym się przyznać, że nie do końca podobają mi się rzęsy, które przykleiłam (Ardell 120). Kiedyś wydawały mi się bardzo mocne, a teraz mam wrażenie, że ich w ogóle nie widać. No ale nie rzęsy są tutaj najważniejsze ;)

makijaż-sylwester-karnawał-map-t17

Użyte kosmetyki:
  • podkład - Lumene - Matte Foundation nr 00
  • korektor - Tarte Shape Tape - Light Sand
  • puder pod oczy - GlamPowder puder do pieczenia
  • puder na resztę twarzy - Lumene - Skin Perfector 10 Vanilla
  • bronzer - Bell Chillout
  • róż - MAC - Rosy Outlook
  • rozświetlacz - My Secret Princess Dream
  • baza pod cienie - NYX Glitter Primer
  • cienie do powiek - MAP T17 + T22
  • eyeliner - Kobo Plum
  • tusz do rzęs - Loreal - False Lash Superstar Red Carpet Black
  • rzęsy - Ardell - nr 120
  • brwi - Wibo pomada 01 Soft Brown + żel do brwi Golden Rose nr 01
  • usta - MAC - Flat Out Fabulous

Wiem, że takie połączenie kolorystyczne nie jest za bardzo popularne, ale powiem szczerze, że mi się podoba i mam nadzieję, że chociaż odrobinę Was zainspirowałam :) Mi się paletką pracowało dosyć dobrze, chociaż chyba nie będzie to moja ulubiona paleta MAP.

Dajcie znać, co myślicie!

Do następnego :)
Kasia

13 komentarzy:

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

TOP