listopada 05, 2017

Jeffree Star Velour Liquid Lipstick Calabasas vs. Deborah Fluid Velvet Mat Lipstick nr 08
Znalazłam zamiennik szminki Jeffree Star?

Hej!

Jeśli czytacie dłużej mojego bloga, to pewnie wiecie, że totalnie zakochałam się w matowych szminkach od Jeffree Star. Mam już 4 odcienie, 3 nich mogliście zobaczyć na blogu, a dzisiaj przychodzę, by pokazać Wam mój ostatni nabytek - odcień Calabasas. Natomiast nie będzie to taka zwykła prezentacja odcienia, ponieważ przez zupełny przypadek znalazłam szminkę, która kolorystycznie bardzo mi tę od JS przypomina. Mowa o Deborah Milano Fluid Velvet Mat Lipstick nr 08. O tym, czy udało mi się znaleźć zamiennik mojej kochanej pomadki w płynie, dowiecie się w dalszej części wpisu. Zachęcam do czytania dalej :)

jeffree-star-calabasas-deborah-nr-08


Opakowanie i zapach


Tym razem Jeffree Star postawił na srebrną nakrętkę, co bardzo trafia w mój gust, chociaż powiem szczerze, że opakowanie szminki z Deborah też mi się bardzo podoba i według mnie są tak samo ładne. Pomadki nie mają jakiegoś mocnego, konkretnego zapachu.

Aplikator


Szminka JS ma precyzyjny, wyprofilowany aplikator, którym bardzo dobrze nakłada się produkt na usta. Fajnie, że tym razem nie jest mocno włochaty. Jeśli chodzi o szminkę Deborah, to tutaj mamy aplikator wywinięty jakby w drugą stronę, co na początku wydało mi się mega dziwne, ale na szczęście również dobrze aplikuje mi się nim szminkę.

jeffree-star-velour-liquid-lipstick-calabasas-deborah-fluid-velvet-mat-lipstick-nr-08

Kolor


Kolory tych szminek są niemalże identyczne. W opakowaniu i na swatchu widać minimalną różnicę. Szminka Deborah ma więcej różowych tonów, a JS czerwonych. Jednak musicie mi wierzyć na słowo, że na ustach ciężko tę różnicę wychwycić.

jeffree-star-calabasas-deborah-velvet-08-swatch

Konsystencja


Obie szminki mają genialną pigmentację. Kryją przy pierwszym pociągnięciu. Jeśli chodzi o konsystencję, to do tej pory uważałam formułę szminek od JS za mega unikatową. Bardzo się zdziwiłam, jak zobaczyłam, że pomadka Deborah zachowuje się praktycznie identycznie. Obie są płynne, ale nie wylewają się poza kontur ust. Najbardziej jednak mnie w nich zachwyca fakt, że są niezwykle plastyczne. To znaczy, że dopasowują się do ust, nie podkreślają ich niedoskonałości, a do tego bardzo łatwo je poprawić. 

Komfort noszenia


Szminki zastygają na mat i nie odbijają się na szklankach itp, a mimo to w ogóle ich nie czuć. Może akurat w tej kategorii minimalnie większego plusika dałabym szmince JS, ale generalnie jak nałożyłam sobie obie na usta, to nie widziałam między nimi większej różnicy. Nie wysuszają ust, można je nosić bez problemu cały dzień.

Trwałość


Trwałość jest genialna. Szminki bez problemu przetrwają nietłuste posiłki. Po zjedzeniu obiadu (np. risotto) pomadki wyglądają identycznie jak po nałożeniu. Uważam to za wielki sukces, ponieważ na moich ustach matowe szminki w płynie trzymają się tak sobie, więc tymi jestem po prostu zachwycona.


Cena


Szminki Jeffree Star kosztują niecałe 90 zł, natomiast te z Deborah ponad połowę mniej (ok. 37 zł) i można je dorwać na promocji np. -49% w Rossmannie. 

Dostępność


Pomadki JS kupuję na mintishop.pl, natomiast Deborah są dostępne w niektórych Rossmannach i np. na kontigo.com.pl.

Podsumowanie


Jak się pewnie domyślacie, szminka Deborah to moim zdaniem idealny zamiennik szminki JS. Pomadki minimalnie różnią się kolorem, ale pod każdym innym względem są niemalże identyczne. Mają genialną pigmentację, pięknie wyglądają na ustach, a ich trwałość zachwyca. Mam nadzieję, że inne odcienie szminki z Deborah będą równie dobre. Nr 08 jak najbardziej polecam -  to kolor idealny na jesień :) Pasuje praktycznie do każdego, jesiennego, ciepłego makijażu oka.
Powiem szczerze, że jestem bardzo zadowolona, że udało mi się znaleźć zamiennik tak drogiej szminki, zwłaszcza że pomadki z Deborah można dorwać w promocji (np. do dzisiaj na Kontigo za ok. 22 zł), więc z chęcią przetestuję inne kolorki :)

Dajcie znać, czy miałyście okazję używać tych szminek. Macie ochotę wypróbować pomadki z Deborah? :)

Do następnego!
Kasia

11 komentarzy:

  1. O ciekawe :) są bardzo podobne! <3 lubię jak ktoś znajduje tańsze zamienniki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupiłam dwa kolory tej z Deborah na promocji w Rossmannie, ciemniejszy kolor niestety robi prześwity, drugiego jeszcze nie miałam na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie zamówiłam jeszcze 3 odcienie :D

      Usuń
  3. Mam ogromną ochotę je wypróbować jednak w moim Rossmannie niestety ich nie ma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim też, musiałam jechać na drugi koniec miasta :(

      Usuń
  4. a ja pozostaję wierna golden rose :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Znalazłaś Świetny zamiennik;) u mnie w Rossmanie niestety też niema tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam pomadkę z Deborah, ale w innym odcieniu i ją uwielbiam. Trwałość jest rewelacyjna! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny zamiennik :) super Ci się udalo!

    OdpowiedzUsuń
  8. narobiłaś mi ochoty na wypróbowanie pomadki Deborah, ale muszę pohamować swoje zapędy, bo pomadek u mnie nie brak ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

TOP