marca 16, 2017

Yope - naturalny krem do rąk
Herbata i mięta

Za kremowaniem swojego ciała nie przepadam. Mimo że jestem w tej kwestii strasznym leniuchem, moje dłonie poniekąd zmuszają mnie do stosowania przynajmniej kremu do rąk. Zimą mam z nimi wielki problem. Są suche, czerwone, pękają i ogólnie nie wyglądają za dobrze. Testuję więc przeróżne kremy, mając nadzieję, że w końcu coś przyniesie mi ulgę na dłużej. Gdy usłyszałam o nowości marki Yope, stwierdziłam, że po prostu muszę ją mieć. Wybrałam wersję Herbata i mięta. Jeśli jesteście ciekawe, jak się u mnie sprawdziła, to koniecznie czytajcie dalej!

yope_krem_do_rąk_herbata_i_mięta

Po pierwsze do zakupu zachęciła mnie szata graficzna. Czyż nie jest urocza? Mi opakowania kosmetyków tej marki zwyczajnie poprawiają humor :) Poza tym tubka została wykonana z aluminium i jest naprawdę sporych rozmiarów, ponieważ zawiera aż 100 ml produktu. Ale żeby nie było tak różowo, czepnę się jednej rzeczy. Mianowicie uważam, że do środka zostało napakowane za dużo kremu, przez co na początku po prostu wychodzi sam i nie da się go potem za bardzo zakręcić (w sensie krem zaczyna wychodzić poza zakrętkę, rozumiecie, o co mi chodzi? :D). Po jakimś czasie się to uspokaja, ale gwint niestety jest już mocno brudny. Wiem, wiem, czepianie się, ale musiałam :P


Teraz bardzo ważna dla mnie kwestia, czyli skład. Ja jestem nim totalnie zachwycona. Producent zapewnia nas, że aż 98% składników jest pochodzenia naturalnego. Na drugim miejscu mamy zatem oliwę z oliwek, na czwartym masło shea i dalej olej kokosowy, arganowy, ekstrakt z mięty i zielonej herbaty. Szał, prawda? :)


Jeśli chodzi o zapach, to przyznaję, że ciężko mi go opisać. Na pewno jest mega orzeźwiający, ale nie kojarzy mi się z herbatką miętową. Wyczuwam w nim jakby cytrynowe nuty i ogólnie zapach najbardziej przypomina mi cytrynową Nestea. 

Krem ma bardzo lekką formułę i mega szybko się wchłania. Nie pozostawia po sobie tłustego filmu, ale należy pamiętać, by nie nałożyć go za dużo. Wystarczy dosłownie odrobina, co sprawia, że produkt jest mega wydajny.


Przejdźmy do najważniejszego, czyli działania. Na opakowaniu napisane jest, że krem ma nawilżać i łagodzić podrażnienia. Zresztą od takiego składu można oczekiwać wiele. Rzeczywiście po nałożeniu kremu dłonie są mega gładkie, wszystkie suche skórki znikają. Dobrze też sprawdza się przy popękanych dłoniach, ponieważ faktycznie łagodzi i nie zaostrza tego stanu. Natomiast generalnie działanie jest dosyć krótkotrwałe. Po dwóch, trzech godzinach moje dłonie wracają do pierwotnego stanu. 

Oczywiście nie twierdzę, że to produkt zły, po prostu moje ręce są zimą skrajnie wysuszone i mam z nimi duży problem. Nie znalazłam jeszcze kremu, który zadziałaby na ciut dłużej. Tak czy siak uważam, że krem jest genialny. Ładnie pachnie, szybko się wchłania. Do tego ma cudowny skład i przepiękne opakowanie. Uważam, że jest idealny na dzień, żeby nałożyć go w tzw. międzyczasie :)

Krem kosztuje ok. 30 zł. Możecie go kupić w wielu sklepach internetowych. Ja zamawiałam go na bliskonatury.pl.


Jak Wam się podoba? Macie ochotę wypróbować? :)

Do następnego!
Kasia

24 komentarze:

  1. Kurcze myślałam,że jednak dłużej trzyma nawilżenie.Sama teraz nie wiem czy dalej się nakręcać na jego zakup.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie :( ogólnie bardzo mi przypominają te z Wellness & Beauty z Rossmanna, nie wiem, czy kojarzysz.

      Usuń
  2. A próbowałaś krem do rąk z Soap&Glory? Też mam problem ze skórą na dłoniach i w moim przypadku on okazał się genialny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ale mój mąż leci za jakiś czas do Londynu, to mi przywiezie :D dzięki za polecenie!

      Usuń
  3. Śliczne ma opakowanie :) Ostatnio właśnie patrzyłam na te kremy i chyba ta wersja zapachowa odpowiadałaby mi najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Opakowanie zachęca, cena już niekoniecznie, tym bardziej że działanie takie krótkotrwałe:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam ciekawa tego kremu, bo sporo kosztuje. Ostatnio robiłam sama krem z lanoliną i jest super na trudne przypadki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cena w stosunku do jakości dość wysoka. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem wydaje się być wczoraj opisywany na sandicious.pl krem do rąk i paznokci idea toscana.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm skoro nie nawilża jakoś fajnie, nie wiem czy jest sens wydawania 30 zł? a taą miałam na niego ochotę ;) może zamiast kremu zdecyduje się na mydło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawilża fajnie :) ja tylko mówię, że nie radzi sobie z moimi dłońmi, które są w tragicznym stanie. Podejrzewam, że 99% osób nie ma takich rąk :D

      Usuń
  8. Ładna tubka (choć wolałabym inne zamknięcie) i dobry skład ;) Nie wiem tylko, czy polubiłabym taki zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zamknięcie też bym zmieniła :) a zapach to kwestia indywidualna, dla mnie jest ok, ale np. mojej mamie raczej by się nie spodobał.

      Usuń
  9. Mam ochotę go wypróbować, jednakże cena nie zachęca do zakupu. Moim zdaniem to całkiem sporo jak za krem do rąk.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli masz problem z suchą skórą rąk to polecam krem z Evre, pisałam o nim na blogu. Jest genialny, może nie wchłania się super szybko, ale pomaga na suchą skórę dłoni;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Evree też niestety nie działa u mnie na dłużej :(

      Usuń
  11. Muszę kiedyś w końcu się na niego skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bym kupiła ten produkt dla samego opakowania :) Kobieca logika :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pojemność ma zabójczą :-) Chętnie bym go wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  14. Koniecznie muszę wypróbować te kremy, a przynajmniej jeden z nich :) Myślę, że działania byłoby dla mnie optymalne, tym bardziej, że sezon zimowy już powoli się kończy :) Opakowanie urocze, lubię ich mydła do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie mam jakiś ogromnych problemów z dłońmi, więc pewnie dla mnie byłby wystarczający :) Jednak wystarczają mi tańsze kremy, więc ten an razie sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  16. To prawda, Yope mają świetne opakowania :) Na razie mam pod dostatkiem kremów do rąk, ale pewnie będę chciała kiedyś go spróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

TOP