września 12, 2016

Lily Lolo - mineralny cień do powiek
Smoky Brown

Cieni do powiek mam mnóstwo. Są to głównie paletki, które uwielbiam, choć tak naprawdę często zdarza się, że potrzebuję łatwego i szybkiego rozwiązania, by nie musieć zastanawiać się "co na siebie włożyć", czyli jakim kolorem się pomalować. Jak wiadomo najprostsze rozwiązania są często najlepsze, więc w takich przypadkach sięgam po cień Smoky Brown z Lily Lolo, o którym Wam dzisiaj opowiem. Zapraszam do czytania :)

lily_lolo_smoky_brown_recenzja

lily_lolo_dressyourface

Malutki słoiczek z czarnym, matowym wieczkiem mieści w sobie 3 gramy produktu. Mimo że opakowanie wydaje się być naprawdę małe, gwarantuję Wam, że cień ten jest praktycznie nie do zużycia, ponieważ jednorazowo potrzebujemy jego niewielką ilość. Sitko w środku zostało oczywiście zabezpieczone naklejką, a później możemy je zamknąć tak, by nic się nam nie wysypywało, gdy go nie używamy.

lily_lolo_cień_do_powiek

Odcieni do wyboru mamy sporo, a ja zdecydowałam się na ten najpopularniejszy - Smoky Brown. To brąz wymieszany z szarością, czyli po prostu taupe. Kolor ten jest o tyle ciekawy, że właściwie w każdym świetle wygląda inaczej. Jego odcień zależy również od sposobu aplikacji. Nałożony na sucho to brąz, który delikatnie opalizuje na szary. Gdy nałożyłam go na mokrą bazę, widać było głównie szarość. Lubię to w tego typu cieniach, ponieważ można uzyskać zarówno dzienny, jak i bardziej wieczorowy efekt. 

lily_lolo_kosmetyki_mineralne

Cień jest niesamowicie drobno zmielony. Ma przyjemną konsystencję i bardzo dobrą pigmentację. Specyfiką tego typu cieni jest to, że nałożone na mokro zdecydowanie zwiększają swoją intensywność. Produkt nałożony na sucho, na przypudrowaną bazę, daje bardzo delikatny efekt.
Smoky Brown zawiera mnóstwo drobniusieńkich drobinek, które przepięknie się mienią, więc polecałabym go wszystkim srokom, które lubią błyskotki :)

Produkt ma króciutki skład, więc polecany jest osobom z wrażliwymi oczami. Nie powinien zrobić krzywdy. Może być również używany przez wegetarian i wegan.


Ciężko mi się wypowiedzieć na temat jego trwałości, ponieważ każde cienie nakładam na bazę. Na moich tłustych powiekach testowanie bez bazy mijałoby się z celem. 

Jego cena to 36,90 zł. Możecie go kupić w sklepie internetowym costasy.pl.

Podsumowując, uwielbiam ten cień i serdecznie Wam go polecam. Jest po prostu IDEALNY do nakładania go solo na powiekę. Dzięki swojej wielowymiarowości oko wygląda, jakbyśmy nad nim trochę popracowały. To świetna opcja dla osób, które lubią szybki makijaż albo po prostu nie mają czasu na zastanawianie się, którego cienia z danej paletki użyć (pomijam, że paletkę też trzeba wybrać :P). Proste rozwiązanie i genialny efekt sprawiają, że bardzo chętnie po niego sięgam. I Wam również polecam!

lily_lolo_cień_sypki

Napiszcie koniecznie, czy miałyście już okazję używać mineralnych cieni do powiek? Który jest Waszym ulubionym? A może to właśnie Smoky Brown skradł Wasze serce? Czekam na komentarze! :)

Buziaki!
Kasia

17 komentarzy:

  1. Ale ma ładny kolorek, bardzo lubię produkty tej marki, ale cieni nie miałam okazji jeszcze testować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podobny odcień w swojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo piękny kolor, uwielbiam takie na swoich powiekach. Szkoda, że jestem zbyt leniwa, żeby używać sypkich cieni :D. O wiele lepiej sprawdzają się u mnie te prasowane - otwieram, czasami nawet nabieram jedynie paluchem i wszystko pięknie się rozprowadza. Aczkolwiek mam jeden sypki cień w cudownym, beżowym odcieniu, z delikatnym błyskiem i wybaczam mu nawet to, że jest sypki ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z prasowańcami mam taki problem, że najpierw muszę wybrać paletę, wyjąć ją z kartonika, a potem jeszcze wybrać kolor cienia :P tutaj wystarczy wysypać odrobinę i można nakładać :)

      Usuń
  4. kolorek jest fantastyczny, uwielbiam takie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor bardzo mi się podoba. Idealny na nadchodzącą jesień! melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. piękny, ale nie przepadam za sypańcami :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

TOP