sierpnia 18, 2016

Czy warto kupować kosmetyki w Biedronce?
Bell - korektor pod oczy Ms.Perfect

Będąc ostatnio Biedronce, natknęłam się na szafę Bell. Zazwyczaj do niej nie zaglądam, ale stwierdziłam, że muszę zobaczyć, czy nie ma jakieś edycji limitowanej, bo na matowe szminki się nie załapałam. Trafiłam na kilka nowości i najbardziej zaciekawiły mnie korektory pod oczy oraz nudziakowe szminki. Na oba produkty się skusiłam i jak najszybciej opowiem Wam o moim pierwszym wrażeniu, żebyście w razie czego zdążyły je jeszcze dorwać. Jeśli jesteście ciekawe, czy warto dać szansę korektorom z edycji limitowanej Ms. Perfect z Bell, to koniecznie czytajcie dalej :)


Korektory mają klasyczne opakowanie z błyszczykowym aplikatorem

Pierwszy minus, jaki zauważam, to kolory. Do wyboru są dwa i najpierw skusiłam się na 02, bo jedynka wydawała mi się mega jasna. Niestety tego samego dnia po nią wróciłam, bo dwójka z kolei jest jak dla mnie zbyt pomarańczowa. Powiem Wam, że kolory te mają przedziwną właściwość, z którą chyba jeszcze nigdy się nie spotkałam. Otóż nałożone na skórę okropnie ciemnieją. I może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że oba odcienie utleniają się na pomarańczowo w tempie natychmiastowym. 02 od początku była dla mnie za ciemna, ale gdy zobaczyłam to przy 01, to przyznaję, że troszkę się przestraszyłam. Najśmieszniejsze jest to, że po roztarciu i wklepaniu korektora pod oczami ten pomarańczowy kolor znika. Nie umiem Wam tego wytłumaczyć i przyznaję, że pierwszy raz się z czymś takim spotykam. No ale najważniejsze jest to, że odcień 01 ostatecznie jest jasny i będzie się nadawał dla bladziochów.


Bardzo spodobało mi się to, że korektor świetnie stapia się ze skórą. Jeśli nie używacie podkładu, to można go delikatnie wklepać pod oczami, przypudrować i nie będzie się dziwnie odcinał. 
Krycie określiłabym jako lekkie w kierunku średniego. Bez problemu można go dokładać. Przypudrowany moim ukochanym pudrem z Kobo wygląda ładnie i nie warzy się.

Kolejny plus, jaki zauważam, to trwałość. która mnie naprawdę pozytywnie zaskoczyła. Produkt delikatnie zastyga i nie ściera się w ciągu dnia, a dodatkowo nie wchodzi w zmarszczki.  

W konsystencji korektory przypominają mi trochę Liquid Camouflage z Catrice. Zresztą kolory również mają bardzo podobne, co możecie zobaczyć poniżej.


Nie mogę nie wspomnieć o cenie, bo to główny powód, dla którego ten produkt testuję. Chciałam sprawdzić, czy korektor za 7,99 zł może być dobry. Odpowiedź brzmi: tak. Nie jest to produkt bez wad, ale biorąc pod uwagę cenę, myślę, że można się na niego skusić. Na pewno nie zaliczam go do bubli kosmetycznych. Pozytywnie zaskoczyła mnie trwałość oraz to, że nie wchodzi w zmarszczki. Największy minus zauważam w kolorach, więc jeśli będziecie miały ochotę się na niego skusić, to koniecznie nałóżcie odrobinę na dłoń, odczekacie chwilę i spróbujcie rozetrzeć. A może tylko na mojej skórze tak dziwnie się zachowuje? Kto wie... 

Korektor możecie dostać w szafach Bell w Biedronce. Pochodzi z edycji limitowanej, więc jeśli macie ochotę go wypróbować, to musicie się spieszyć z zakupem.

Koniecznie dajcie znać, czy lubicie testować tanie kosmetyki? Chcecie, by na blogu było więcej tego typu wpisów? :)

Do następnego!
Kasia

24 komentarze:

  1. Wczoraj przyglądałam się tym korektorom. Szczerze mówiąc planowałam po dwójeczkę wrócić ale skoro tak ciemnieją na pomarańczowo to sobie odpuszczę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam, ciemnieją dziwnie, bo po roztarciu wracają do pierwotnego koloru ;)

      Usuń
  2. Chyba się skuszę, korektorów nigdy dość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, na takie tanioszki można się skusić :)

      Usuń
  3. Ja to w sumie korektorów nie używam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jak najbardziej lubię testować tanie kosmetyki, w razie zawodu dużo nie stracimy :) Chętnie przeczytam więcej takich w wpisów.. no i skuszę się chyba na ten korektor ale zdecydowanie ten jaśniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) niedługo będzie jeszcze wpis o szmince z Bell :)

      Usuń
  5. Kolor 10 podoba mi się o wiele bardziej niż jego odpowiednik z Catrice. Po powrocie do Polski chyba się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jeszcze uda Ci się dorwać :)

      Usuń
  6. Miałam jeden z Bell z Biedronki i został moim ulubieńcem. Myślę, że ten korektor też wypróbuję, bo za taką cenę żal nie skorzystać. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Stałam przy półce, myślałam, swatchowałam obydwa i znowu myślałam... w końcu nie kupiłam, ale chyba jednak skuszę się na ten 01. Rzeczywiście ten 02 ma jakiś taki dziwny pomarańczowy odcień. Zobaczymy czy będą się ważyły, bo tego obawiam się najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziwne właściwości :D Chyba się jednak nie skuszę.. Mam tą matową pomadkę i bardzo mi usta wysuszała.. Dziwnie się też zjadała..

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba się skuszę, jestem bladziochem, więc odcień 01 będzie świetny, a w dodatku tanioszki, to warto wypróbować, jestem ciekawa czy na mojej skórze będzie się też zachowywał w ten sam sposób. :)
    Obserwuję ♥

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo mnie zaskoczyłaś, bo zazwyczaj opijam te szafy z kosmetykami w biedronce,
    ale chyba pora to zmienić...
    pozdrawiam MARCELKA

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten pomarańcz w międzyczasie pewnie by mnie zdziwił. Co do Bell, to raczej nie sięgam po ich produkty. Przy korektorach się to nie zmieni, bo wolę mocniejsze krycie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czasem skusiłam się na Bell lub BeBeauty z Biedronki i w sumie jestem z tych rzeczy zadowolona :) Chciałam spróbować matowe pomadki, ale ostatecznie żaden kolor mnie nie porwał. Na korektor też się chyba nie skuszę, bo mam trzy, a ja zużywam korektory w bardzo powolnym tempie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bell już tak ma, że ich korektory ciemnieją ;)

    Ale nie można ich aż tak mocno krytykować, bo jak u kogoś już ciemnieją to na 50 innych osobach też.. Jak widzę tutaj przemdówczynie w kometarzach dyskutują.

    Na efekt końcowy użytego korektora wlicza się wiele innych cech. To jak cera reaguje na dany produkt czy tak jak wspomniałaś właśnie sposób nałożenia go ;)

    Jak za tą cenę to nic tylko brać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A w Biedronce jak jestem to zawsze lecę do szafy Bell i patrzę co nowego mają ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. I teraz muszę się wybrać do biedronki na zakupy makijażowe :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

TOP