lipca 29, 2016

Ulubieńcy lipca 2016r.

Hej!

Czeka mnie intensywny weekend, więc ulubieńców postanowiłam wrzucić już dzisiaj. Lipiec minął mi tak szybko, że właściwie nie jestem w stanie powiedzieć, co robiłam ciekawego. Na szczęście znalazłam kilka kosmetyków, które wyjątkowo mnie zauroczyły. Zapraszam na ulubieńców lipca :)


Cały czas mam problem z cerą i doszłam do wniosku, że to chyba przez hormony. Zaczyna mi szaleć TSH, ale na szczęście niedługo idę do endokrynologa, więc zobaczymy, co powie. Skinoren odstawiłam i zaczęłam przygodę z kremem przeciwtrądzikowym o kompleksowym działaniu na zmiany mikrozapalne z Pharmaceris. To produkt oparty na wodzie utlenionej. Przede wszystkim posiada o niebo lepszą konsystencję od Skinorenu. Jest tak jakby lekko żelowy, szybko się wchłania, a przy tym pozostawia uczucie nawilżenia. Stosuję go na noc i nie mam potrzeby używać nic innego. Jakiegoś spektakularnego działania jeszcze nie zauważyłam, choć wydaje mi się, że jest ciut lepiej. Natomiast jeśli sprawcą są rzeczywiście hormony, to najpierw muszę się z tym uporać. W każdym razie jeśli macie problem z grudkami na twarzy, to polecam wypróbować.

Bardzo rzadko na moim blogu pojawiają się lakiery do paznokci, a to dlatego, że mało co naprawdę mnie zachwyca. Jednak o tym cudeńku muszę Wam opowiedzieć. To lakier winylowy firmy Sophin. Wybrałam sobie odcień 306, który okazał się być przepięknym brudnym różem. Dawno nie byłam tak oczarowana. To produkt idealny. Ma cudowną, nie za gęstą konsystencję, precyzyjny pędzelek i w końcu z łatwością (i bez zalewania skórek!) jestem w stanie pomalować paznokcie. Kryje przy dwóch warstwach, a do tego nie odpryskuje. Ściera się jedynie na końcówkach. Ja go zmywam po 4-5 dniach i dla mnie to wynik rekordowy. Jeszcze nigdy nie miałam tak fajnego lakieru. Chcę więcej! :)

Kiedy rano spieszyłam się do pracy, nie miałam za bardzo czasu na dokładne wyrysowanie brwi. Z racji tego, że brwi mam raczej gęste, z pomocą przy ich wypełnianiu przychodził mi żel do brwi firmy Golden Rose. Planuję niedługo na blogu zrobić jego porównanie z żelem z Essence. Na razie mogę powiedzieć tyle, że fajnie wypełnia brwi. Nie utrwala ich zbyt mocno, jedynie delikatnie nadaje kolor i wypełnia luki.


Mam ostatnio fazę na szminki w różowych odcieniach. Wczoraj pokazywałam Wam na blogu szminkę z Urban Decay (KLIK), a dzisiaj w ulubieńcach pojawia się produkt z Avon w ciut mocniejszym odcieniu Adoring Love. Szminka pięknie wygląda na ustach, całkiem długo się utrzymuje, ale i tak najbardziej lubię ją po prostu za cudny kolor :)


Na koniec wisienka na torcie, czyli absolutnie przepiękny róż Burst Your Bubble firmy Lily Lolo. Mój ideał na lato. Ma delikatnie satynowe wykończenie, przez co na twarzy wygląda mega naturalnie. Firma opisuje go jako cukierkowy róż. Ja widzę w nim sporo brzoskwiniowych tonów. Nie zmienia to faktu, że przepięknie prezentuje się na policzkach i maksymalnie odświeża cały makijaż. Polecam!


I to już moje wszystkie perełki tego miesiąca. Dajcie znać, czy znacie któryś z tych produktów i koniecznie napiszcie, co Was zachwyciło w lipcu? :)

Buziaki!
Kasia

14 komentarzy:

  1. Ten krem Pharmaceris wielbię, teraz unikam go bo się opalam, ale na jesień tubka już czeka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie mam okazji się poopalać, więc używam teraz też :D

      Usuń
  2. nie znam nic, ale róż wygląda uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo chcę wypróbować ten krem z Pharmaceris :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się u Ciebie sprawdzi :)

      Usuń
  4. Ten żel do brwi, mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Krem Pharmaceris mnie zainteresował ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie też ostatnio hormony się znów rozchwiały i od razu widać to na cerze, zresztą nie tylko... Również niedługo mam wizytę u endokrynologa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam już tak ładną cerę, a teraz całe policzki w grudkach i bolące wypryski na żuchwie. Ponoć to objaw, że coś z hormonami i oby to było przez szalejące TSH...
      Ech, mam nadzieję, że jak najszybciej uda nam się z tym uporać :)

      Usuń
  7. ten produkt do brwi GR muszę sobie koniecznie kupić :)
    o, właśnie sobie przypomniałam, że mam pomadkę Avon z tej serii! muszę ją odkopać, gdziekolwiek jest :)
    moi ulubiency juz sa tez na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie zobaczę porównanie obu żeli do brwi. Mam ten z Essence, ale że ciężko go dostać przydałaby się jakaś fajna alternatywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będzie :) Myślę, że już w tym miesiącu :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

TOP