kwietnia 18, 2016

L'biotica - maska dotleniająca + CO2
Pierwsze wrażenie

Hej!

Niedawno otrzymałam od firmy L'biotica wielką paczkę kosmetyków, w której znalazłam między innymi maskę dotleniającą z CO2. Zaciekawiła mnie ona szczególnie, ponieważ jest to maska na tkaninie. Przyznaję, że jeszcze nigdy nie miałam do czynienia z takim rozwiązaniem. Postanowiłam więc ją przetestować i podzielić się z Wami moim pierwszym wrażeniem. Zapraszam do czytania dalej :)


Może najpierw kilka słów od producenta:
"Maska dotleniająca z CO2 - w postaci tkaniny silnie nasączonej serum z wysoką zawartością składników aktywnych. Aktywne, regeneracyjne działanie CO2 na skórę jest szeroko wykorzystywane przez kosmetologów. Związek ten stymuluje przepływ krwi, tlenu oraz składników odżywczych w skórze. Dzięki temu cera jest widocznie rozświetlona i odzyskuje naturalną sprężystość. Bardzo bogaty skład maseczki wzbogacony o acerolę - owoc bogaty w witaminę C, prowitaminę A oraz wit. B1, B2, a także karotenoidy i flawonoidy, które mają działanie antyoksydacyjne i neutralizujące wolne rodniki, przeciwdziałające przedwczesnym procesom starzenia się skóry.
Dzięki nowoczesnej technologii substancje aktywne zawarte w masce są doskonale wchłaniane i wnikają nawet w głębokie warstwy skóry. Maska na nasączonej tkaninie spełnia rolę filtra, który w połączeniu z ciepłotą ciała stopniowo uwalnia aktywne składniki i pomaga wnikać im w głębokie warstwy skóry."


Skład jest długi, ale moim zdaniem całkiem niezły. Maska nie zawiera SLSów ani parabenów. 


Maska przychodzi do nas w tekturowej kopercie, w której znajdujemy dokładnie zapakowany produkt. Ma on postać białej tkaniny, którą trzeba delikatnie rozłożyć i nałożyć na twarz. 


Zapach jest bardzo delikatny i po nałożeniu maski na twarz praktycznie go nie czuć.

Producent zapewnia nas, że już po pierwszym użyciu nasza skóra odzyska blask, będzie odmłodzona i zdrowa. Przy dłuższym stosowaniu możemy spodziewać się poprawy napięcia skóry, rozświetlenia oraz zmniejszenia rozszerzonych porów. 

Maska przeznaczona jest do każdego rodzaju cery, więc zobaczymy, jak sprawdzi się na mojej mieszanej cerze ze skłonnością do przesuszania. 


Moja ocena:
Na pewno nie da się nie zauważyć tego, że maska jest po prostu mokra. Po ściągnięciu na mojej twarzy pozostało naprawdę sporo serum, które delikatnie wklepałam. Okazało się ono raczej klejące i średnio przyjemne, ale ostatecznie bardzo szybko się wchłonęło.
Poza tym maska niesamowicie chłodzi, więc z miłą chęcią sięgnę po nią w gorące dni, by trochę ukoić skórę.
Nie zauważyłam żadnego podrażnienia skóry ani zaczerwienienia. 
Po zdjęciu maski moja cera lekko się świeciła i wyglądała na nawilżoną, a także czułam delikatne napięcie skóry, więc jestem bardzo ciekawa, jak ten produkt sprawdziłby się na dojrzałej cerze. Myślę, że kiedyś kupię ją mojej mamie :)
Ogólnie oceniam tę maskę pozytywnie. Mimo że mam mieszaną cerę, lubię od czasu do czasu zafundować mojej skórze coś mocno nawilżającego. 

Maski na tkaninie występują jeszcze w kilku innych wersjach. Z chęcią przetestuję kiedyś np. aloesową, która ma oczyszczać i regenerować.

Maskę dotleniającą możecie kupić w autoryzowanym sklepie internetowym L'biotica KLIK w cenie 16,80 zł.

Dajcie znać koniecznie, czy używałyście już kiedyś tego typu maseczek i jak się u Was sprawdziły? :)

Buziaki!
Kasia

InstagramInstagram

18 komentarzy:

  1. Używam aktualnie maseczek w płachcie z TKMaxxa i jestem zakochana w tej formie. Świetnie relaksuje cerę oraz mnie całą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, takie maseczki fajnie relaksują :)

      Usuń
  2. jednak wole tradycyjne maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze nie miałam maseczki w takiej formie, ale ciekawią mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt nawilżenia utrzymuje się dłużej, czy tylko chwilę po nałożeniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej mieszanej skórze do końca dnia nie miałam potrzeby nakładania kremu, ale nie wiem, jak sprawdziłaby się przy suchej cerze.

      Usuń
  5. Cena nie jest zbyt wygórowana więc można wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś taką i byłam zadowolona :) A te maseczki można też dostać w dobrych aptekach za ok. 13 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooo chętnie spróbowałabym jak sprawdza się maska w takiej wersji !

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam jeszcze do czynienia z tego typu maskami, ale chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  9. Jeszcze takiej nie używałam, ale przyznam, że maseczki w płachcie coraz bardziej mnie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze maski w płachcie, ale ciągle planuję zakup jakiejś (najbardziej chciałabym azjatycką).

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety jeszcze nie używałam maseczki w takiej formie, ale bardzo mnie kusi aby spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta maseczka jest super! w zasadzie jak każda od L'biotica. Jak tylko mam ochotę na chwilkę relaksu i robię sobie domowe spa, zawsze kupuję sobie maskę na tkaninie. Ta dotleniająca jest bardzo dobra, ale z własnego doświadczenia mogę polecić też witaminowa i z algami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

TOP