lutego 01, 2016

Golden Rose - nawilżające pomadki z woskiem pszczelim i witaminą E
Odcienie nr 73, 86, 110, 118, 131

Hej!

Golden Rose to jedna z bardziej znanych firm na polskim rynku kosmetycznym. W ostatnich 2-3 latach zasłynęła głównie ze szminek. Velvet Matte, Vision Lipstick czy najnowsze Matte Crayon cały czas cieszą się wielką popularnością. Niemniej jednak marka posiada w swoim asortymencie również inne produkty do ust. Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć trochę o nawilżających pomadkach z woskiem pszczelim i witaminą E. Jeśli więc jesteście ciekawe, jak się te szminki sprawują i jakie kolory posiadam, to zapraszam do czytania dalej :)


Opakowanie. Pomadki przychodzą do nas w kartoniku, co bardzo mi się podoba i uważam za mega profesjonalne. Na pudełku mieszczą się podstawowe informacje, takie jak skład, producent itp. Sama szminka mieści się w czarnym opakowaniu, ze złotymi elementami, co wygląda naprawdę bardzo elegancko. Mogłabym się przyczepić do jakości plastiku, który jest dość cienki i obawiam się, że mógłby nie przeżyć upadku. 


Zapach. Po otworzeniu pomadki nie można nie poczuć bardzo intensywnego zapachu. Od razu mówię, że sama nie lubię zbyt perfumowanych produktów, ale na szczęście po nałożeniu go na usta zapach się ulatnia i zupełnie go nie czuć.

Smak. Bałam się, że przy tak intensywnym zapachu, szminka będzie miała równie mocny smak, ale na szczęście w tej kwestii pomadki mnie miło zaskoczyły. Osobiście żadnego smaku nie czuję, a zaznaczam, że jestem na to mocno wyczulona.

Pojemność. 4,2 grama.
Data ważności. 24 miesiące od pierwszego użycia. 

Skład. Na stronie GR widziałam, że szminki zawierają parabeny, co mnie mocno zasmuciło, ale ku mojemu zdziwieniu skład musiał zostać udoskonalony, bo na opakowaniu parabenów brak :)
Tak się prezentuje skład: ricinus commus seed oil, euphorbia cerifera cera, ethylhexyl hydroxystearate, petrolatum, paraffinum liquidum, lanolin oil, cera alba, isostearyl alcohol, isonyl isononanoate, polybutene, copernicia cerifera cera, glyceryl isostearate, butyrospermum parkii butter, synthetic wax, aroma, ozokerite, phenoxyethanol, acetate, ethylene/va copolymer, octadecyl, di-t-butyl-4-hydroxyhydrocinniamate, peg-8, tocopherol, ascorbyl palmitate, ascorbic acid, citric acid, citronellol, geraniol, hexyl cinnamal, hydroxycitronellal, linalool, citral. May contain (+/-) mica, aluminium hydroxide, CI 77891, CI 77491, CI 77499, CI 77007, CI 19140, CI 15850, CI 45410, CI 15985, CI 16035, CI 77492, CI 42090, CI 77742, CI 75470, tin oxide.

A teraz trochę o jakości szminek. Oto co obiecuje producent:
"Pomadka Golden Rose dzięki zawartości wosku pszczelego i witaminy E doskonale nawilża, wygładza usta oraz zapobiega procesom starzenia się skóry. Nie powoduje uczucia ciężkości, łatwo się rozprowadza, a dzięki delikatnej, świetlistej strukturze pokrywa usta kolorem na wiele godzin."

Już przy pierwszym użyciu zaskoczyła mnie mega kremowa konsystencja szminek (bardzo podobna do Amplified z MAC) i to z jaką łatwością się je aplikuje. Suną po ustach jak masełko, a przy tym przecudownie je wygładzają. Dodatkowo zachwyciła mnie pigmentacja. Pomadki kryją w 100%, nie pozostawiają smug ani żadnych prześwitów. 

Jeśli chodzi o trwałość, to również nie mam się do czego przyczepić. Pigment tych szminek wżera się w usta, przez co utrzymują się na nich bez problemu przez kilka godzin. Jedyny minus, który zauważyłam, to tendencja do wylewania się poza kontur, więc konieczne jest użycie konturówki oraz kontrolowanie wyglądu ust zwłaszcza przy ciemniejszych odcieniach. 
Pomadki zjadają się bardzo ładnie, właściwie schodzi delikatnie połysk, ale kolor zostaje. Za to duży plus. 

Muszę jeszcze wspomnieć o komforcie noszenia tych szminek. Totalnie nie czuć ich na ustach.
Jeśli chodzi o nawilżenie, to po kilkukrotnym całodziennym testowaniu szminek, mogę stwierdzić, że na pewno moich ust nie wysuszyły. Nie ma na nich żadnych suchych skórek, nie są spierzchnięte, więc mogę zgodzić się z producentem, że pomadki te nawilżają.

Na koniec pozostawiłam prezentację kolorów. Miałam możliwość wybrania do testów aż 5 odcieni. Na postawie wzorników w internecie ciężko było się zdecydować, ale w końcu postawiłam na: 



73 - przepiękny odcień, choć ciężki do opisania. To połączenie śliwki z różem. Bez drobinek.


86 - ciemny, malinowy odcień o perłowym/metalicznym wykończeniu, jednak tej perły nie widać za bardzo na ustach.


110 - to jedyny odcień, z którym za bardzo nie trafiłam. Liczyłam, że będzie chłodniejszy, a jest to po prostu czekoladowy brąz ze złotym połyskiem.


118 - kolejny piękny odcień, połączenie różu i fioletu. Bez drobinek.


131 - na koniec totalny hit, przecudowna, klasyczna czerwień. Wybiela optycznie zęby, a na ustach wygląda po prostu obłędnie. Bez drobinek.

Przyznaję, że ciężko mi się było zdecydować na kolory, bo ich ilość jest po prostu powalająca. Na stronie doliczyłam się aż (uwaga!) 77 odcieni. Myślę, że każda z Was znalazłaby coś dla siebie.


Cena. Pomadki kosztują 9,50 zł. (Mam dla Was dobrą informację - w lutym jest to produkt miesiąca, więc za szminki zapłacicie jedynie 7,90 zł :))
Dostępność. Stoiska Golden Rose oraz ich sklep internetowy KLIK

Podsumowując, jestem mega zaskoczona jakością tych szminek. Pomadki cudownie wygładzają usta, a przy okazji je nawilżają. Poza tym zachwycają świetną pigmentacją oraz trwałością. Naprawdę nie sądziłam, że tego typu produkty aż tak mi się spodobają. Na pewno zerknę na stoisku GR na inne odcienie. Jedyne, co bym w nich poprawiła, to opakowanie i zapach, który jest naprawdę intensywny, ale nie zrażajcie się, na ustach w ogóle go nie czuć. Jak wspomniałam na początku, Golden Rose to firma, która słynie z dobrych pomadek i ta seria również się do nich zalicza. Zdecydowanie warto na nie zerknąć :)

Napiszcie koniecznie, czy znacie te pomadki? Jak Wam się podobają odcienie, które wybrałam? :)

Do następnego!
Kasia

InstagramInstagram

*** Post powstał w ramach współpracy z firmą Golden Rose. Nie ma to jednak wpływu na moją opinię o produktach.***

32 komentarze:

  1. Pięknie wyglądają :) Współpracujesz z GR? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Środkowy najmniej mi się podoba. Czerwień mnie urzekła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten pierwszy najbardziej mi się podoba :) Kilka serii szminek GR znam, ale tych akurat nie :) Na razie nie planuję też nic kupować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza to zamiennik szminki z MAC, o czym już niedługo na blogu :)

      Usuń
    2. To w takim razie czekam :) Ale strzelam, że Plumful? ;)

      Usuń
  4. Lubie ich pomadki, ale ja gustuje w nudziakach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcieni do wyboru jest mnóstwo, więc na pewno znajdziesz również mnóstwo nudziaków :)

      Usuń
  5. Bardzo ładne kolorki, ja jednak przyzwyczaiłam się już do matowej formuły tak bardzo, że nie zamieniłabym jej na żadną inną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) też uwielbiam maty, ale moje usta czasami potrzebują odmiany i czegoś bardziej nawilżającego :)

      Usuń
  6. Kto wie może się skuszę, najbardziej podoba mi się 73, 118 i skoro mówisz że ta czerwień wybiela zęby to może i 131 :D. 110 zdecydowanie za ciemna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D jest taki wybór odcieni, że nie wyobrażam sobie wybierać ich przy stoisku (chyba stałabym tam z godzinę :D)

      Usuń
  7. pięknie się prezentują :) szczególnie 131 :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale Ty masz tych kolorków :D 118 najlepsza. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że GR jak zwykle nie zawiodło. Pomadki wyglądają fantastycznie i, jak czytam, podobnie się noszą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prezentują się na bogato i bardzo podoba mi się ich wykończenie :) kolorki cudnie prezentują się na ustach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykończenie mają świetne :) Idealne, jeśli chce się trochę odpocząć od matów :)

      Usuń
  11. Te pomadki są świetne, dzięki temu wpisowi zakupiłam 73 i 131 i jestem nimi zachwycona :) przy okazji może któraś z Was poleciłaby coś podobnego do 73?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się spodobały :)

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

TOP