stycznia 29, 2016

Ulubieńcy stycznia
evree, Sephora, Zoeva, My Secret, essence, Maybelline

Pstryk, minął kolejny miesiąc, jeszcze chwila moment i będzie wiosna :D Czekam na nią z utęsknieniem. A dzisiaj przygotowałam dla Was wpis z kosmetykami, które szczególnie zachwyciły mnie w styczniu. Zapraszam na ulubieńców :)

dressyourface_ulubieńcy_stycznia

Z pielęgnacji wymienić mogę tylko jeden produkt. Jest to olejek Magic Rose z evree, którego używam dokładnie miesiąc i jestem nim mocno oczarowana. Stosuję go codziennie wieczorem na dokładnie oczyszczoną twarz. Wystarczą mi dosłownie 4 kropelki, więc produkt powinien być bardzo wydajny. Najbardziej urzekło mnie w nim to, jak dobrze koi moją skórę. Nawet jeśli mam jakieś niedoskonałości, to rano nie są tak zaognione, skóra jest wygładzona i ujednolicona. Nie byłam przekonana do olejków, ale ten naprawdę mnie zachwycił.

Jeśli chodzi o kolorówkę, to tutaj mam już ciut więcej produktów. Na początek opowiem trochę o pudrze Microsmooth firmy Sephora. Mam go w kolorze 05 light i używam już prawie od dwóch miesięcy. Zacznę od tego, że mam wielką słabość do produktów wypiekanych, wyglądają tak uroczo. Puder kupiłam głównie pod oczy, ale o dziwo bardzo często ląduje też na całej twarzy. Okazało się, że mimo swych właściwości rozświetlających również bardzo dobrze matuje. U mnie utrzymuje się ok. 5 godzin, potem wystarczy użyć bibułki i nadal wygląda dobrze. Na razie to tyle, co chciałam Wam o nim powiedzieć. Myślę, że pojawi się o nim wkrótce osobny post.

W styczniu na moje powieki najczęściej trafiały cienie z paletki Zoeva - En Taupe. W szczególności urzekły mnie odcienie Outline, Hour by hour oraz Handmade. Powiem Wam, że przy mojej delikatnej urodzie i bardzo jasnej cerze te cienie wyglądają i sprawdzają się naprawdę świetnie. Zgadzam się, że są one stonowane i może ciut gorzej napigmentowane, ale mi to absolutnie nie przeszkadza i cieszę się, że mogę wykonać tą paletką dzienny makijaż bez obawy, że przesadzę. Cienie się świetnie rozcierają, nie robią plam, nie osypują się i jeśli szukacie czegoś w takiej kolorystyce, to nie powinnyście być zawiedzione. O En Taupe pisałam na blogu TUTAJ.

dressyourface_ulubieńcy_stycznia

W tym miesiącu sięgnęłam również po bordową kredkę do oczu firmy essence z edycji limitowanej Come to town, która idealnie pasowała mi do cieni Zoeva. Uwielbiam takie kolory na swoich powiekach, a powiem Wam, że ciężko znaleźć bordową kredkę czy eyeliner. Jeśli znacie może jakieś produkty w takim kolorze, to proszę dajcie znać :)

Nie mogłabym nie wspomnieć o moim zdecydowanym ulubieńcu, czyli cieniu My Secret z edycji limitowanej Glam & Shine. Wygląda po prostu obłędnie i nadal jestem zakochana w takim wykończeniu. Nie będę tutaj za dużo pisać, bo o cieniu pojawił się już osobny wpis na blogu KLIK.

Jeśli chodzi o usta, to zachwyciły mnie dwa produkty. Pierwszym z nich jest nowość u mnie - matowa szminka firmy Maybelline w odcieniu 940 Rose Rush. Czaiłam się na nią od dawna, ale nie byłam przekonana co do koloru. Myślałam, że nie będę wyglądać zbyt dobrze. Ale przy okazji promocji w hebe się skusiłam, bo poczułam ochotę na coś w zimnej tonacji i to był strzał w dziesiątkę. W tym kolorze czuję się świetnie i na pewno pokażę go Wam w osobnym poście.

Drugim produktem do ust jest pomadka w płynie firmy essence w odcieniu 02 beauty secret. Sięgałam po niego za każdym razem, gdy miałam spierzchnięte usta i radził sobie z tym znakomicie. Odcień 02 to delikatny, brudny róż (na zdjęciu wyszedł za bardzo czerwony) w stylu "My lips but better". Jedynym minusem jest to, że kolor ten nie jest dostępny w Polsce i jak będę w Niemczech, to muszę sobie zrobić zapas, bo produkt jest naprawdę godny polecenia. 

dressyourface_ulubieńcy_stycznia
 Od lewej: kredka essence, szminka Maybelline, szminka essence

I to już wszyscy ulubieńcy stycznia. Napiszcie koniecznie, czy znacie te produkty i jak się u Was sprawdzają? Chętnie poczytam :)

Pozdrawiam Was gorąco,
Kasia

InstagramInstagram

18 komentarzy:

  1. Bardzo lubię olejek Magic Rose i zużyłam go 2 buteleczki. Świetnie się sprawdzał dodany do podkładu (mam skórę suchą) Teraz dla odmiany kupiłam olejek Perilla z tej samej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mieszaną i u mnie też się świetnie sprawdza :)

      Usuń
  2. No to tak ;) Olejeki (arganowy też) oddałam dalej, bo u mnie się takie produkty nie wchłaniają do zera, a tego nie lubię. Puder z Sephory bardzo lubię, za to paleta Zoeva była dla mnie rozczarowaniem ze względu na pigmentację. Nie tego się spodziewałam. Oglądałam też ostatnio te pomadki z Maybelline i niestety nie widzę w nich żadnego wyjątkowego koloru. Czekam na nowości ;) i na koniec baaardzo mi się spodobała kredka do oczu. mam nadzieję, że uda mi się ją gdzieś dostać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nakładam bardzo mało tego olejku i wtedy się wchłania do zera (też nie lubię za bardzo tłustej warstwy). Co do szminek z Maybelline, to też mi się żaden odcień nie podobał, ale coś mnie ostatnio podkusiło, wzięłam Rose Rush i nie żałuję :) a kredki chyba nie dostaniesz, bo to była edycja limitowana z 2014r. :(

      Usuń
  3. Piękny kolor tej pomadki z Catrice! :) paleta Zoeva bardzo mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że kolor pomadki Essence nie jest dostępny w Polsce, bo piękny. Zainteresował mnie puder Sephory. Też mam słabość do wypiekanych kosmetyków. A jak jeszcze rozświetlają to ho, ho :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, to prawda :( W Niemczech jest 6 odcieni, u nas 4 i akurat tego najfajniejszego nie ma...

      Usuń
  5. Niedawno ta paletka z Zoevy trafiła do mnie i mam nadzieję, że będę również z niej zadowolona ;). A cienie z tej serii z my Secret muszę mieć - mam matowe i są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja olejek zaczęłam testować właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  7. te cienie z My Secret są przepiękne ;) Zainteresowałaś mnie tym pudrem z Sephory ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder jest naprawdę świetny, polecam :)

      Usuń
  8. Żadnego z tych produktów nie miałam, ale ta paletka z Zoevy idealna jak dla mnie :D czas na zakupy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  9. Uwielbiam olejek Magic Rose i paletkę En Taupe ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

TOP