listopada 03, 2015

Essence - przegląd konturówek do ust

Witajcie kochane!

Tak sobie ostatnio rozmyślałam nad tematami kolejnych postów i stwierdziłam, że chyba jeszcze nigdy nie pokazywałam Wam konturówek do ust. A przecież to bardzo przydatny kosmetyk. Przyznaję, że kiedyś nie używałam wcale, a teraz (zwłaszcza przy ciemniejszych kolorach szminek) nie wyobrażam sobie bez nich makijażu ust. Dzisiaj pokażę Wam chyba najpopularniejsze w blogosferze konturówki do ust firmy Essence. Jeśli jesteście ciekawe, jak się prezentują, to zostańcie ze mną :)


Konturówki te mają formę zwykłych drewnianych kredek, które trzeba temperować, ale nie sprawia to większych problemów. 

Ich pojemność to 1 gram, a ważne są 36 miesięcy od pierwszego użycia. 

Posiadam aż 8 odcieni, które Wam teraz przedstawię:

05 Soft Berry - ciemny brąz z domieszką mauve, ciężki do określenia. To taka ciemniejsza wersja koloru 06 Satin Mauve

06 Satin Mauve - jak sama nazwa wskazuje - odcień mauve, czyli brudny róż z domieszką fioletu i brązu

07 Cute pink - neutralny średni róż

11 In The Nude - beżowy, ciepły nudziak

12 Wish me a rose - dość ciepły, jasny róż

13 Transparent - bezbarwna

14 Femme Fatale - neutralna, ale dość intensywna czerwień

15 Honey Berry - jagodowy piękny odcień

 

Konturówki te charakteryzują się przede wszystkim tym, że są miękkie i przez to bardzo łatwo się je aplikuje. Sprawia to także, że można je nałożyć na całe usta zamiast szminki i nie utworzą nam na ustach skorupy. 
Jeśli chodzi o trwałość, to moim zdaniem takie kremowe i miękkie konturówki utrzymują się ciut krócej od tych twardych i bardziej tępych. Co nie zmienia faktu, że swoje zadanie jak najbardziej spełniają - zapobiegają "wylewaniu się"  szminki poza kontur ust. 

Dodatkowo kosztują niecałe 5 zł, więc po prostu trzeba je wypróbować. Must have i tyle! :)

Dostępne są w każdej drogerii, w której znajduje się szafa Essence, czyli Drogeriach Natura, Hebe, Super-Pharm (nie jestem pewna) i niektórych Rossmannach, a także w wielu drogeriach internetowych, np. na mintishop.pl, ezebra.pl, ladymakeup.pl itd. 

Znacie je? Lubicie? :)

Pozdrawiam!
Kasia ♥

InstagramInstagram

34 komentarze:

  1. Lubię je :) Też mam kilka w swoich zbiorach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezłą kolekcję masz ;p Ja mam jedną o numerze 07 i jestem z niej całkiem zadowolona choć przyznam że rzadko po nią sięgam. Chyba muszę to zmienić :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie tanioszki, że tak jakoś samo się uzbierało nie wiem kiedy :D

      Usuń
  3. Szczerze powiedziawszy jeszcze nie miałam konturówek do ust, ale Twój post mnie przekonał.
    Może i ja na jakiś odcień się skuszę.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam trzy odcienie: 11, 12 i 13. Ogólnie chwalę sobie produkty Essence i tak samo jest z tymi konturówkami. Ale chcę jeszcze kupić nr 15, bo ostatnio chodzi za mną chęć zaopatrzenia się w jagodową pomadkę, a na swatchu ten odcień konturówki prezentuje się piękne i w sam raz wpisuje się w moją nową koncepcję szminka + konturówka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 15 jest piękna <3 idealna na jesień :)

      Usuń
    2. Oj jest ;-) już kupiłam i wypróbowałam :-)

      Usuń
  5. Mam kilka kolorów, i o ile większość jest miękkich i przyjemnych, tak 06 Satin Muave jest twardsza i mniej przyjemna w nakładaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam, dla mnie wszystkie są bardzo kremowe :)

      Usuń
  6. 07 i 12 to kolorki które wybrałabym dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kredkę z tej serii, nie pamiętam niestety który kolor. Wspominam nieźle, chociaż teraz dużo bardziej podobają mi się konturówki Golden Rose z serii Dream Lips.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa, z GR też mam pełno konturówek i na pewno niedługo pojawią się na blogu :)

      Usuń
  8. Mma odcień 7 i 11, lubię te kredki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mma odcień 7 i 11, lubię te kredki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Posiadam 3 odcienie. Niestety moje są tępe i suche. Posiadam nowszą wersję co mają skuwkę w kolorze całej konturówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj, to coś zmienili? :( Bo te moje są mega kremowe...

      Usuń
  11. Numer 12, najbardziej przypadł mi do gustu i na pewno go kupię przy następnych zakupach i będę używać jako szminki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknij tylko w sklepie, czy nadal są takie miękkie, bo ponoć zmienili formułę. Muszę przy najbliższej okazji zobaczyć, czy jest jakaś różnica...

      Usuń
  12. Mam 5 odcieni, jeszcze muszę dokupić femme fatale, cute pink i soft berry. Kupuję je przy okazji promocji -40% to wtedy kosztują 3.40zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takich cenach, to można zaszaleć :D

      Usuń
  13. Te konturówki sa bardzo dobrej jakości. Mam odcień 07 cute pink, który jest według mnie jednym z najładniejszych z tej serii. :) Mam też satin mauve, ale rzadko jej używam, bo to taki przygaszony odcień.
    Nawiązując do komentarzy powyżej, jeśli zmieniono formułę i są suche, to na pewno nie zdecyduję się na zakup.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 07 jest piękny :) mam nadzieję, że jednak nie zmienili formuły...

      Usuń
  14. w sumie to ja konturówek nie używam, nawet rzadko kiedy mam pomadkę na ustach :p ale kolory są ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. słyszałam że są super ,ale ja jakoś nie używam takich kredek, myślę że nie wiem czy bym umiała

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

TOP