listopada 01, 2015

Co warto kupić na promocji w Rossmannie? cz.1
USTA

Hej dziewczyny!

Pewnie już wiecie, że Rossmann zapowiedział promocje -49% na kolorówkę. Postanowiłam zaktualizować listę kosmetyków, na które moim zdaniem warto zwrócić uwagę. Stwierdziłam więc, że tak jak Rossmann podzielę sobie to na kategorie. Na pierwszy ogień idą produkty do ust oraz paznokci. Z racji tego, że nie jestem za bardzo lakieromaniaczką, skupię się tylko i wyłącznie na ustach. Jeśli jesteście ciekawe, co moim zdaniem warto kupić, to zapraszam do czytania dalej :)



Promocja na kosmetyki do ust i paznokci zaczyna się już jutro (2.11) i trwa do piątku 6.11.
Zacznę od kosmetyków najdroższych, a skończę na tych najtańszych. Ułożyłam sobie to tak mniej więcej, jak ustawione są szafy w moim Rossmannie. A zatem zaczynajmy! :)


W szafie dr Irena Eris polecam przyjrzeć się matowym szminkom Real Matt. Mnie urzekł odcień 607 Pink Nuance, czyli idealny nudziakowy brudny róż. Pomadka jest bardzo przyjemna, nie wysusza ust, natomiast uważam, że jej cena jest zdecydowanie za wysoka, więc warto na nią zwrócić uwagę jedynie podczas takich promocji. Pisałam o niej TUTAJ.

W szafie Revlon nie ma niestety nic, co mogłabym Wam polecić, chociaż sama planuję zerknąć na nowe szminki Ultra HD, jednak nie wiem, czy kupię. Zobaczymy, na ile mnie zachwycą w sklepie ;)

Kolejną szafą jest Loreal i tutaj polecić Wam mogę jedyny w tym zestawieniu błyszczyk, a właściwie eliksir do ust Extraordinaire. Posiadam go w odcieniu 500 Molto Mauve. Ma półtransparentne wykończenie i bardzo ładny kolor. Dodatkowo przyjemnie pachnie. Zawiera maluteńkie drobinki, które pięknie odbijają światło. Jednak cena jest przesadnie wysoka i również jak w przypadku szminki z Eris warto się im przyjrzeć jedynie przy okazji promocji -49%. Ja go uwielbiam i uważam, że to jeden z lepszych błyszczyków dostępnych na rynku.

W szafie Bourjois na pewno warto zwrócić uwagę na Rouge Edition Velvet, bo to po prostu najlepsze matowe (zastygające) szminki dostępne w Rossmannie. I tak jak REV są warte swojej ceny, tak ich młodsze siostry Aqua Laque już nie. Na ustach wyglądają tak sobie i właściwie momentalnie się zjadają, ich trwałość jest zerowa! Także Rouge Edition Velvet - tak, Aqua Laque - nie. 


W Rossmannie znaleźć można bardzo dużo popularnych ostatnio szminek w kredce. Pierwszą z nich można znaleźć właśnie w szafie Bourjois i nazywa się ona Color Boost. Jest fajna, chociaż mnie trochę przeszkadza zapach i tak naprawdę lubię ją najmniej ze wszystkich, które Wam tu dzisiaj pokażę. 

W szafie Astor natomiast znajdziemy szminki w kredce, które polecam najbardziej. Mowa oczywiście o Soft Sensation Lipcolor Butter. Te pachną dużo ładniej - jak budyń waniliowy, coś w stylu szminek MAC. Obie wersje są cudowne, zarówno standardowa, jak i matowa. O matowych pisałam już na blogu TUTAJ, jestem w nich totalnie zakochana i serdecznie Wam je polecam.

Rimmel oferuje nam także szminki w kredce - Lasting Finish Color Rush. Pachną podobnie jak te z Astor. Mają mocny pigment, który wżera się w usta (zwłaszcza ciemniejsze odcienie), ale przez to moim zdaniem ciut gorzej nawilżają od szminek Astor. Mimo to mogę Wam je polecić, bo są świetne i mają dużą gamę kolorystyczną, więc na pewno każda z Was znajdzie coś dla siebie. 


Ostatnimi szminkami (i jednocześnie najtańszymi) w kredce, o których tutaj napiszę, są ColorWear z Lovely. Nie są to typowe masełka do ust, mają wykończenie satynowe i ładnie wyglądają na ustach. Na tej promocji będą kosztować chyba z 5 zł, więc jeśli spodoba Wam się jakiś kolor, to myślę, że warto się skusić.

W szafie Wibo natomiast czekają nowe wersje słynnych Eliksirów, czyli Glossy Temptation. Jeśli lubicie szminki baaardzo kremowe i dobrze nawilżające, to te z Wibo powinny Wam przypaść do gustu. Ja posiadam odcień nr 5, czyli bardzo ładny, beżowy (ale nie za jasny) nudziak. 

Szafa Eveline oferuje nam również sporo produktów do ust. Ja mogę polecić Wam szminki o nazwie Aqua platinum. Urzekł mnie zwłaszcza odcień 493, brudny róż z odrobiną fioletu. Tak szczerze, to zawsze mam problem, żeby ten kolor opisać, ale w takich odcieniach czuję się zdecydowanie najlepiej. Szminka pięknie pachnie, ale dość intensywnie, więc lepiej zobaczcie, czy taki zapach nie będzie Wam przeszkadzał. Poza tym fajnie nawilża i jest naprawdę niezła. 


Ostatnią szminka, o której zapomniałam, przy robieniu zdjęć, jest Soft Rouge z Manhattan. Jeśli lubicie masełka do ust, to koniecznie zwróćcie na nie uwagę. Mają mega dużo odcieni do wyboru, więc na pewno każda z Was znajdzie coś dla siebie. O odcieniu 960 Dark Pomegranate pisałam TUTAJ. Sama planuję dorwać jakiś nowy kolorek, bo w promocji szminki te będą kosztować jakieś 9 zł :)

Doszły mnie słuchy, że w niektórych Rossmannach pojawiła się szafa Essence. W niej na pewno warto skusić się na konturówki do ust, które są świetne i bardzo, bardzo tanie.


Uff, dobrnęłyśmy do końca :) Sporo tego, ale chciałam Wam wszystko porządnie pokazać i omówić, bo szaf w Rossmannie jest sporo i przy takich promocjach można dostać oczopląsu. Ja już od kilku lat chodzę na takie zakupy z listą i raczej nie kupuję nic dodatkowego. 


Napiszcie koniecznie, na co planujecie się skusić w pierwszym tygodniu promocji? 
Kolejna część już niedługo :)

Do następnego!
Kasia ♥

InstagramInstagram

P.S. Stuknęło wczoraj 50 tys. wyświetleń! Jestem mega szczęśliwa i bardzo Wam dziękuję :) To wielka motywacja dla mnie. Bez Was to nie miałoby sensu. Jeszcze raz wielkie dzięki <3

22 komentarze:

  1. Ja się co prawda na promocję nie wybieram, ale pomadkę Wibo clorowaer warto poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skuszę się chyba na czerwień z rouge velvet:)

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie w moim rossmannie nie ma szafy Essence, a szkoda, bo te konturówki są naprawdę fajnie. Posiadam już 3 i jeszcze mi mało ;) Może się skuszę na coś z Rouge Edition Velvet. Poszukuję koloru Ole Flamingo, ale niestety u mnie go nie ma:<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma w ogóle, czy jest często wyprzedany?

      Usuń
  4. Szkoda, że ominie mnie ta promocja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie pomadki REV są warte uwagi, podobnie jak pomadki w kredce od Revlon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z tymi matowymi kredkami z Revlon się niestety nie polubiłam :(

      Usuń
  6. Ja już stworzyłam swoją listę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja planuje się przyjrzeć matowym pomysłom maybeline.

    OdpowiedzUsuń
  8. W tych dniach może skusze się jedynie na jakąś kredke do ust i ze 2 lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja byłam dzisiaj,ale nie kupiłam wszystkiego co zaplanowałam.
    Na obecną chwile kupiłam 1 szminkę, 1 pomadkę ochronną i 2 lakiery.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie już zakupy poczynione - przytargałam ze sobą jedynie 3 lakiery :) Kosmetyków do ust i tak mam wystarczająco dużo, więc starałam się unikać pokus. Z Twoich poleceń bardzo lubię matowe burżujki.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem czy skuszę się na coś do ust ale pewnie na lakiery do paznokci zapoluję :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

TOP