lipca 18, 2015

Muzyczni ulubieńcy ostatnich miesięcy!
Setny post

Witajcie!

No i stało się, pierwsza setka postów za mną. Z tej okazji postanowiłam napisać ciut luźniejszego posta o mojej drugiej wielkiej pasji, czyli muzyce. A konkretnie o płytach, utworach, które (jak ja to mówię) zapętlałam ostatnimi czasy. Zapraszam do czytania dalej! :-)
P.S. Tak, będzie to post, w którym nadużywam słowa kocham, uwielbiam itp. itd., ale co na to poradzę, że te słowa właśnie wyrażają dokładnie to, co czuję? ;-)
P.S.2 Ubolewam, że nie znajdzie się w tym zestawieniu Coldplay, ale czasem po prostu trzeba posłuchać innej muzyki. I tak Coldplay zawsze będzie dla mnie nr 1 ♥



1. Florence and The Machine - How Big, How Blue, How Beautiful

Moja ukochana Flo powróciła z trzecią płytą. Dwie poprzednie absolutnie uwielbiam. Tą też pokochałam, choć przyznaję, że dopiero po kilku porządnych odsłuchaniach. No i cóż, po prostu nie mogę doczekać się koncertu w Łodzi :-)

2. Sia - 1000 Forms Of Fear

Oj tak, tę płytę zapętlałam wielokrotnie. Jest bardzo energetyczna i daje niezłego kopa :-) Sia to artystka, którą cenię od bardzo dawna. Tą płytą udowodniła, że robi wszystko po swojemu i ma swój własny styl. Fajnie, że w końcu ludzie ją docenili i że jest o niej naprawdę głośno. Od zawsze cenię sobie płyty, które są pewną całością, projektem przemyślanym od A do Z. Ta właśnie taka jest. Sia to jedna z moich ulubionych artystek, a jej piosenka Breathe Me już chyba na zawsze pozostanie w mojej Top 10 najlepszych utworów.

3. Julia Marcell - Sentiments

Chyba nie zdziwicie się, jak napiszę, że Julię uwielbiam? ;-) Podziwiam za upór, dążenie do celu. Uwielbiam za różnorodność, za to, że po prostu robi swoje. Na koncie ma już trzy płyty i jedną EPkę. Każda z nich jest inna, każda jest dobra. Chyba nie znam drugiej wokalistki, która by się tak szybko rozwijała muzycznie. Julia jest odważna, nie boi się eksperymentów, chwyta po nowe style. To wszystko właśnie tak do niej przyciąga i za to ją tak bardzo cenię. Byłam już kilkakrotnie na jej koncertach, miałam okazję z nią rozmawiać i jest przemiłą osobą. Jeśli jeszcze nie znacie jej muzyki, to koniecznie musicie to zmienić!

4. Mela Koteluk - Migracje

Drugą płytę Meli polubiłam bardzo. Do tego stopnia, że wydaje mi się lepsza od pierwszej. A może po prostu tamta mi się osłuchała i czekałam na coś nowego. W każdym razie Mela w świetnej formie. A ja, słuchając tej płyty, cieszę się, że znam język polski i mogę słuchać tak dobrych utworów. Polecam!

5. Patrick The Pan - Niedopowieści (feat. Dawid Podsiadło)

Polubiłam od pierwszego usłyszenia w radiu. Naprawdę dobry kawałek. Zastanawiam się, co mnie najbardziej urzekło i przyciągnęło to tego utworu i dochodzę do wniosku, że chyba połączenie dwóch bardzo ciekawych męskich głosów.Warto posłuchać!


6. Zbigniew Wodecki with Mitch & Mitch - Rzuć to wszystko co złe

A na koniec coś bardzo optymistycznego, co wkręciło się mojemu mężowi, a po jakimś czasie i mnie. Rzuć to wszystko, wszystko, co złe! :-)




Cieszmy się z tego, co mamy, wybaczajmy, pomagajmy sobie nawzajem i uśmiechajmy się najczęściej, jak się da, a świat będzie piękniejszy :-)
Mam nadzieję, że taki luźniejszy post Wam się spodoba!

Pozdrawiam,
Kasia ♥

3 komentarze:

  1. Też uwielbiam muzykę, zdecydowanie wygrywa u mnie z kosmetykami i blogowaniem, to chyba jednak moja pasja numer jeden :) Zdarza mi się posłuchać Florence czy Melę, ale ogólnie obracam się wśród cięższych brzmień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czego konkretnie słuchasz najczęściej? :)

      Usuń
  2. Nic nie znam, ale chętnie poznam. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

TOP