grudnia 02, 2014

Ulubieńcy listopada

Minął kolejny miesiąc, więc zapraszam Was na krótki post o ulubieńcach listopada :)



Zacznę od kremu do rąk, który mam dosłownie od kilku dni, a już wiem, że jest moim ulubieńcem. Chodzi mi o krem do rąk firmy ISANA o nazwie HARMONY z pantenolem i masłem shea. Na opakowaniu napisane jest, że intensywnie nawilża i pielęgnuje suchą skórę.  Duży plus za pompkę, bo takiego produktu szukałam od dłuższego czasu. Już żałuję, że jest on edycją limitowaną. Krem jest niezwykle lekki, bardzo szybko się wchłania. Jedna pompka wystarczy do wysmarowania całych dłoni. Ma delikatny, ładny zapach. Za 300 ml (to bardzo dużo, zazwyczaj kremy do rąk mają 100 ml) płacimy 6,99 zł, więc cena również na plus. 
Szukałam właśnie takiego kremu z pompką, żeby można było szybko go nałożyć. Chciałam, by był lekki, bo nie lubię kremów, które się długo wchłaniają. Do tego jest mega tani, jak za taką pojemność. Zatem dla mnie to po prostu krem idealny :)

W listopadzie nabyłam również słynny rozświetlacz z Makeup Revolution. Ostatnio tak huczy o nim w internecie, że aż ciężko by było go nie kupić i nie wypróbować. Byłam bardzo ciekawa, jak wypadnie w porównaniu do Mary Lou z The Balm. Przede wszystkim jest na pewno mniej napigmentowany, co jest raczej dobre, bo z Mary Lou zdecydowanie można przesadzić i zrobić sobie krzywdę. Fajnie, że mają zupełnie inne kolory niż Mary Lou. Najbardziej podobny Golden Lights jest bardziej złoty, pozostałe dwa odcienie są już zdecydowanie bardziej zimne. 

Ostatnio mam fazę na nudziakowe szminki/błyszczyki. I tak znalazłam bardzo ładną szminkę z Avon Ultra Colour w odcieniu Toasted Rose. Jest to beżowo-różowa szminka, kremowa, bardzo przyjemna. Zresztą bardzo lubię szminki z tej serii. Zapraszam do przeczytania mojej RECENZJI o nich właśnie :)

Drugim nudziakowym produktem, który ostatnio odkryłam, jest błyszczyk Color Sensation z Golden Rose w odcieniu 103. Jest to bardzo ładny beż, bez drobinek. Wygląda bardzo naturalnie na ustach. Tymi błyszczykami zachwycałam się już w ulubieńcach sierpnia, ale nie miałam wtedy jeszcze tego koloru. Jeśli chcecie poczytać, zapraszam TUTAJ

I to już koniec tego krótkiego posta. A za miesiąc koniec roku, więc możecie wypatrywać u mnie ulubieńców roku 2014 :)

Napiszcie koniecznie w komentarzach, jakich kosmetyków używałyście najczęściej w tym miesiącu.

Do następnego!
Pa :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

TOP