lipca 23, 2014

Moje ostatnie odkrycie, czyli szminka Catrice Ultimate Colour w kolorze 140 Pinker-bell

Jak w temacie, dzisiaj mowa o szmince, która mnie bardzo, ale to bardzo zaskoczyła (pozytywnie rzecz jasna) :) 




Cóż mówi o niej producent?

"Kolor! Pomadka Ultimate Colour pozostawia usta lśniące i pełne koloru dzięki dużej ilości pigmentów. Niezwykle trwała i w pełni kryjąca zapewni ustom elegancki look przez wiele godzin."


A zatem po kolei:
- kolor jest obłędny. Przepiękna zimna fuksja z niebieskimi drobinkami, które optycznie wybielają zęby, ale nie widać ich na ustach. Cudeńko.
- konsystencja bardzo przyjemna, nie za miękka, nie za twarda. Obawiałam się (nie wiem czemu), że będzie tępa, ale okazało się, że wręcz przeciwnie - ma konsystencję masełka do ust, a przy tym jest bardzo dobrze napigmentowana i kryjąca.
- nałożyłam ją ostatnio na koncert. Piłam, śpiewałam, było mega gorąco, także to był dość trudny test dla szminki. Jak spojrzałam w lusterko po kilku godzinach, byłam praktycznie pewna, że jej już nie ma. A ona była! Zupełnie nienaruszona. Właściwie w ogóle się nie wytarła. Poprawiłam ją troszkę, żeby jeszcze wytrzymała i to było wszystko. Jak wróciłam  do domu w nocy, to szminki już nie było na ustach, ale pigment był cały czas. Także trwałość na duży plus. Bardzo mi się podoba w niej, jak się trzyma ust. Jestem naprawdę mile zaskoczona.

Zatem zapewnienia producenta zostały spełnione :) 
Nie patrzyłam na inne kolory, bo interesował mnie mocny róż. Oceniam jedynie kolor 140, który jest po prostu cudny. Mam nadzieję, że inne kolory sprawują się równie dobrze.


Zobaczcie swatche:

Jak dla mnie zdecydowanie 10/10 :) 

Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

TOP